piątek, 30 sierpnia 2013

#107 My Morning Routine for School!

Więc na asku dostałam propozycję właśnie takiego postu.
A, że zawsze korzystam z Waszych propozycji, właśnie taki się pojawia :D
Chyba każdy wie co to oznacza, więc nie tłumaczę i od razu przechodzę do rzeczy.
Nie będę pisała w punktach, tylko jedno pod drugim, może to ogarniecie ;)

Wstaję o 6.00 lub 6.30 (to zależy czy wychodzę w ten dzień rano z psem, czy moi bracia).
Idę do kuchni, wstawiam wodę, robię capucino, kanapki.
+ drugie śniadanie do szkoły.
Idę do łazienki, ogarniam włosy, etc.
Idę znów do kuchni, jem śniadanie.
Potem znów do łazienki, myję zęby, twarz.
Wracam do pokoju, szykuję ubrania, włączam żelazko, prasuje.
Sprawdzam czy wszystko spakowałam, pakuję buty do reklamówki + drugie śniadanie.
Idę z psem (jeśli jest moja kolej).
Wychodzę do szkoły (y)

Więc to tak.
Bardzo ogólnie napisane, ale chyba nikt nie chcę wiedzieć szczegółów XDD
Na czyjąś prośbę pojawił się post, więc proszę:)
Czekam na więcej propozycji, dzięki! 

#106 "Bo kiedy nie ma Ciebie, nie wiele istnieje..."

Właśnie tak.
Temat na szerszą skale, o nim nie chcę tu pisać.
Ten kto powinien wiedzieć, wie.
Nie będę pisała, że jest ok, bo tak nie jest.
Ale nie będę smęcić, bo tego się miło nie czyta.

Wszystkie książki mam, zeszyty też:)
Plecak jest, piórnik z tamtego roku.
Jestem zadowolona.
Jakoś nie mogę się przyzwyczaić do wczesnego wstawania, i tego wszystkiego.
Jejciu, nie cieszę się, że szkoła się zaczyna, wolę siedzieć w domu.
Muszę się wziąć za naukę, porządnie.
W tym roku oczekuję od siebie czerwonego paska. Oby mi się udało.
Więcej nauki, to już druga klasa, potem trzecia i egzaminy.
Co potem?
Chyba wiem, ale na to mam jeszcze czas.
Waham się między dwoma kierunkami.
Ale jak pisałam, mam czas :D
Jedynym plusem tego wszystkiego, rozpoczęcia roku, etc. jest to, że spotkam chłopaków z klasy.
Moje ziomeczki! <3 
Tak, lepiej dogaduję się z chłopakami, co uważam u siebie za plus :>

Nie żegnam się z Wami bo zaraz pojawi się kolejny post. 
Jesteście ciekawi? :)

czwartek, 29 sierpnia 2013

#105 Nowe znajomości wychodzą na dobre.

Jak już we wcześniejszych postach pisałam, w te wakacje poznałam nowych ludzi. 
Ludzi, z którymi widywałam się pięć dni w tygodniu, a nie zamieniałam nigdy ani jednego słowa. 
Tymi ludźmi jest piątka dziewczyn. Wspaniałych dziewczyn. 
Cieszę się, że odważyłam się napisać do jednej z nich i poprosić o spotkanie. Opłacało się.
 Było kilka rzeczy, które musiałyśmy sobie wyjaśnić. 
I wszystkie doszłyśmy do wniosku, że nie znałyśmy się wcześniej przez jedną osobę. 
To nas zbliżyło. 
Jak na razie najczęściej spotykam się z Olą i Natalią, reszta to Paulina, Patrycja i Marta. Wszystkie są naprawdę kochane i fajne.
Te dwie są naprawdę jednymi z tych osób, którym zaufałam bardzo szybko, a tych osób jest bardzo mało.
O Natalii pisałam wcześniej, więc dziś napiszę trochę o Oli. Tak jak chciała ;)

Więc.. Ola ma 14 lat, chodzimy do tej samej szkoły. Ma pieska, Fado. Przyjaźni się z całą czwórka, wyżej wymienionych. Jest niska, ale urocza. Zabawna, kochana, pomocna. Lubi sobie pożartować, ale też pogadać na poważnie. Jest odważna i głupia! <3 Bardzo Cię lubię słodziaku!
 
Dziękuję!

poniedziałek, 26 sierpnia 2013

#104 Garstka zdjęć z koncertu.

Kilka zdjęć z koncertu Lisowskiej, w tym jedno, na którym jestem ja z Eweliną.







i ta moja mina, pełna entuzjazmu.

#103 Ostatni tydzień.

Wakacje się kończą, został tylko tydzień, równy tydzień..
Jejciu, nie mam jeszcze wszystkich książek, ale to się dokupi.
Zeszytów większość jest, plecak jest.
Nowego piórnika chyba nie będzie, ale ten lubię.
Nie chcę iść do szkoły, nie chcę rano wstawać.
Dziś w nocy nie mogłam spać, co chwila się budziłam.
Teraz mam takie super wory pod oczami (y)
Wstałam po 10, pozmywałam, ubrałam się i poszłam do sklepu, zjadłam śniadanie, a zaraz muszę iść z psem.
Nic mi się nie chce, jejciu.
Cały czas jestem zmęczona, jutro możliwe, że po resztę książek idziemy. 
Ale jeszcze nic pewnego, bo kast zbytnio nie ma.
Jakoś mi się z tym nie spieszy.

A jak u Was?

niedziela, 25 sierpnia 2013

#102 DZIEŃ KONCERTÓW! ♥

Wczorajszy dzień był naprawdę udany.
W moim mieście odbyła się akcja "Kocham Bełchatów".
Polegała na tym, aby wypromować nasze miasto, aby mieszkańcy mogli spędzić miło czas i skorzystać z wesołego miasteczka, czy bungee.
Idea była taka:
"Zapraszamy wschodzącą gwiazdę ogólnopolską.
Szukamy i promujemy wszystko to, co lokalne i dobre."
Impreza zaczęła się o 15.
Było wesołe miasteczko, bungee i bitwa balonowa.
Jako pierwszy zagrał zespół Thrudy ♥
Jeden z tych, na który czekałam najbardziej!
Następnie wystąpiła Marta Ławska, z naszego miasta, która brała udział w xfactorze.
Jakoś niespecjalnie mi się podobało zwłaszcza jak spieprzyła piosenkę "Dziwny jest ten świat", ale czekałam pod sceną, a w sumie zajmowałam sobie już miejsce, na gwiazdę wieczoru!
Później wystąpiły cheerleaderki.
Było posumowanie różnych konkursów, wręczanie nagród.
Aż wybiła godzina 20:15 i nic.
20:20.
20:30.
20:35.

20.40 i przyjechała!
Weszła na scenę i zaczęła się impreza.
Gwiazdą wieczoru była Ewelina Lisowska! :)
Znam jej trzy piosenki, lubię ją, ale nie jestem jakąś wielką fanką, w każdym bądź razie.
Kocham koncerty, więc chciałam być w pierwszym rzędzie tak też się stało, bawiłam się świetnie, razem z Eweliną.
Mój Hubert (brat) skakał jak opętany! :D
O 21:50 koncert się skończył, więc wróciliśmy do domu..
Robiłam zdjęcia z koncertu, ale są one strasznie nie wyraźne, więc jak wrzucą na internet zdjęcia z całej imprezy to ja wtedy wrzucę je tu :)

A Wam jak mijają ostatnie dni wakacji?

czwartek, 22 sierpnia 2013

#101 Tuż za rogiem..

Oczywiście chodzi mi o szkołę.
Nim się obejrzymy, już będziemy siedzieć w szkolnej ławce, lub stać przy tablicy.
Jejciu, jak te wakacje szybko zleciały. Za szybko, zdecydowanie.
Jak miesiąc, nawet mniej.
Tylko 10 dni i powita nas szkolny dzwonek.
Wiem, że powinnam się cieszyć tą resztą wakacji, ale jakoś nie umiem.
Kiedy w okół mnie na biurku leżą kredki, piórnik, kilka książek.
Kiedy co dwa dni trzeba iść dokupować resztę rzeczy.
Kiedy widzę mój plecak.
Nie mogę nie myśleć o szkole, nie mogę, po prostu.

Kiedy będę miała kupione wszystkie książki, wszystkie artykuły papiernicze i inne duperele, to wstawię zdjęcia tych rzeczy, w tym plecaka i piórnika :)

środa, 21 sierpnia 2013

#100 SETNY POST! :D

Wooooooooow, to już setny post.
Nieźle, chciałam Wam podziękować.
Podziękować tym, którzy mimo, iż niektóre posty były nudne, byli tu i czytali do końca, dziękuję!
 Mam nadzieję, że dalej będziecie ze mną.
Liczę, że dotrwam kolejnej setki postów :)
DZIĘKUJĘ! ♥

~

A teraz zdjęcia z Dni Energetyka 2013:









 

poniedziałek, 19 sierpnia 2013

#99 Dla Natalii.

Na prośbę Natalii, dodaję kolejny już dzisiaj post.
Nie określiła się ona o czym ma być, więc będzie trochę o niej, o mnie, o nas :)

Przez cały rok szkolny Natalia żyła w przekonaniu, że jej nie lubię i, że ją obgaduję na każdym kroku.
Źle.
Wcale tak nie było, i ja i ona miałyśmy chęć się poznać, ale jakoś nie miałyśmy odwagi.
Tą przeszkodą była też pewna osoba, która nam obu gadała co innego.
W końcu, jakoś niedawno, koło tygodnia temu, napisałam do Natalii, z prośbą o spotkanie.
Spotkałyśmy się, porozmawiałyśmy, jak się okazało jest ona naprawdę wspaniałą osobą.
Jako jedna z niewielu szybko zdobyła moje zaufanie.
Spędziłyśmy ze sobą już niezłe kilka szalonych godzin, które naprawdę były super!

Kilka faktów o niej:
1. na imię ma Natalia. :)
2. na nazwisko Gonera! :D
3. na drugie imię ma Weronika (Weronka, jak ktoś woli XD).
4. jest mega wysoka :D
5. czyta sobie mojego bloga :3
6. byłyśmy razem na dniach energola.
7. jest ładna :*
8. nadaje się na modelkę! Razem z Olą. :D
9. jest mega szalona.
10. ma aska :D
11. miała mi kupić balonika z barbie :D
12. przyjaźni się z Paulą i Olą. :D
13. lubi mówić do wszystkich po nazwisku XD
14. idzie do drugiej klasy gim.
15. chodzimy do tej samej szkoły ^^
16. niedługo przeprowadza się do babci i będziemy miały do siebie blisko :D
19. te wakacje odmieniły nasze relacje :D
20. baaaaaaaaaaaaardzo ją lubię! <3 


Dziękuję Ci za tą rozmowę dzisiaj, mam nadzieję, że będzie tak dalej.
<3

#98 Moje hobby :)

Dostałam pierwszą propozycję od anonima na asku, więc dodaję:)
Jeszcze raz wielkie dzięki!

Więc nie mam za wiele zainteresowań.
Ogranicza się to do fotografii, rysowania, tańca, czytania książek, słuchania muzyki, pływania i grania w nogę lub siatkę.
Z wyżej wymienionych ulubionym hobby jest fotografia i czytanie książek.
Fotografią interesuję się w sumie od niedawna.
Jakieś 5 miesięcy.
Marzę o lustrzance, moje największe marzenie.
Jak na razie muszę się cieszyć ze zwykłej kamerki.
Mam swój fanpage na facebooku, na którego Was zapraszam:
Nie są to jakieś super zdjęcia, bo dopiero się uczę.

Czytanie książek od zawsze było moim ulubionym zajęciem.
Pisząc "od zawsze" nie mam na myśli, że tuż po urodzeniu tylko trwa to już jakieś dobre 4 lata, jak nie więcej.
Kocham czytać, ale tylko takie książki, które sama wybiorę lub dostanę, nienawidzę lektur..
Obecnie czytam "TY" Zoran'a Drvenkar'a.

To tyle :)

niedziela, 18 sierpnia 2013

#97 Chillout na działeczce.

Dziś do południa wybrałam się z mamą i tatą na działkę do dziadka i babci.
Kiedy wyjeżdżaliśmy świeciło słońce, gdy dojechaliśmy przestało, moje szczęście (y)
Babcia, jak to babcia, nawiozła jedzenia dla 10 osób, a było nas zaledwie piątka.
Dominika lubi :D
Zaczęliśmy od grilla, potem gołąbki, lody, ciasto, ciastka, rolada lodowa, tic-taci i na koniec zupka chińska.
Pod koniec miałam dość, myślałam, że się nie ruszę.
Oczywiście to wszystko było jedzone z przerwami :D
Poopalałam się, choć słońca nie było, ale mi się przysnęło, na chwilkę.
Byłam z mamą się przejść trochę.
Poczytałam książkę i w tym efekcie jestem już na 278 stronie, awwww :3
Pogadałam sobie z dziadziusiem:*
Mój facet, Janek! <3 XD
Czas szybko zleciał i trzeba było wracać do domku :c


Jutro wraca Ewelina, możliwe, że się wieczorem spotkamy, musimy pogadać.
Resztę wakacji zarezerwowała dla mnie, oby!

________________________________
Zapraszam Was na mojego aska, możecie pospamować:)
Bez hejtów, plz.


#96 HEJTERZY!

W końcu wpadłam na pomysł i jest tematyczny post!
Jak tytuł mówi, poruszę tu temat hejterów, którzy w obecnych czasach, są wszędzie.

Kto to w ogóle hejter?
To nikt inny jak zazdrosny człowiek, który nie potrafi cieszyć się sukcesem kogoś innego, dlatego próbuje wytknąć w nim wszystkie możliwe wady.
Lub po prostu z nudów, poniża kogoś w internecie lub mu ubliża.

Dlaczego oni to robią?
Tego nikt nie wie, robią bo lubią? Bo sprawia im to przyjemność? Widocznie tak.

Takie hejtowanie, źle wpływa na psychikę, większości osób.
Są osoby o słabej psychice, które przez takie "zabawy" innych, potrafią się nawet zabić.

Najczęściej spotykamy się z hejtowaniem na asku lub innych portalach społecznościowych.

 Na facebooku powstają bezsensowne strony lub grupy, takie jak "Hejted...... (i tu nazwa miejscowości)" lub "Hejted... (i tu nazwa Twojej szkoły)".
A teraz pomyśl, może to Ty założyłeś/założyłaś tą stronkę, to do Ciebie przesyłają hejty. I któregoś dnia, czytasz hejta, o sobie, o tym jak inni się z Ciebie śmieją, jaką mają "bekę". I jak się wtedy czujesz? Jak każdy kto jest hejtowany i wtedy już nie jest Ci do śmiechu. Usuwasz stronkę, zapominasz, i co? Stajesz się innym człowiekiem? Nie, potem znów to robisz, bo jak raz to zrobiłeś, będziesz to robił to dalej.
 
I po co to? Po co cokolwiek hejtować? Nie można tego zatrzymać dla siebie? 
Ale nie, bo każdy w internecie jest taki odważny.

"Kozak w necie, pizda w świecie."
Takie moje zdanie na ten temat.

Niby każdy się śmieje z hejtów, ale kiedy nas samych to spotka, miło nie jest, ta myśl, że jest taki ktoś kto o Tobie tak sądzi, nie jest fajna.

Więc jeśli jesteś owym hejterem, proszę Cię, zastanów się, nad tym co robisz.
Pomyśl, że Ciebie też może takie coś spotkać.
W każdej chwili, każdego dnia, o każdej porze.

PS. Przepraszam, za nadużywanie słów "hejtować", "hejt", czy "hejter", ale inaczej się nie dało.



sobota, 17 sierpnia 2013

#95 DNI ENERGETYKA!

Dziś w moim mieście, obchodzone są dni energetyka.
Wybrałam się na nie z Natalią, Pauliną, Olą, Natalią, Martą, Patrycją i Martą.
Marta niestety musiała szybko iść :<
Później na chwilę dołączyły się jeszcze Patrycja, Ewelina i Patrycja :D

Więc o 17 spotkałyśmy się pod luxem.
Gdy byłyśmy już w komplecie, udałyśmy się w stronę dni.
Była dopiero 17, więc nie było dużo osób, zobaczyłyśmy co i jak, potańczyłyśmy i pośmiałyśmy się trochę.
Potem poszłyśmy odprowadzić Martę, bo musiała iść, weszłyśmy jeszcze do niej się napić.
Potem przyszłyśmy pod naszą szkołę, przyszły dziewczyny i chwilę siedziałyśmy.
Po kilku one poszły.
I tak oto w siódemkę poszłyśmy na naruta.
 Aaaa, i wcześniej przyszła Gosia, ale ona też musiała zaraz iść.
Po drodze kupiłyśmy świderki.
I tak oto Ola, zaczęła wojnę...
XDDDDDD
Rzucałyśmy się lodami, wszędzie gdzie się dało :D
Co się okazało, że każda z nas zjadła mniej niż połowę.
Poszłyśmy do mck się umyć.
Potem poszłyśmy pod blok, babci Natalii, która musiała iść.
I tak oto w szóstkę poszłyśmy dalej na dni.
Miałyśmy iść na Afromental, ale coś nas podkusiło na dmuchaną zjeżdżalnię, w kształcie krokodyla.
I stało się, dwie minuty później czekałyśmy już z biletamiXDD
Facet od zjeżdżalni trochę się ociągał z tym, czy nas wpuścić, ostatecznie to zrobił.
5 minut hulania, opłacało się, mimo, że do tej pory boli mnie kark.
Po zabawie, poszłyśmy odprowadzić Martę.
Potem dziewczyny odprowadziły mnie, aż pod sam blok i poszły.
Musiałam wyjść jeszcze z psem, więc przyszły z powrotem, pobawiły się z Komą.
KONIEC :D



~~~~~~~~~~~~~~

Dziewczyny! Chciałam Wam bardzo podziękować za ten wspaniały dzień! :*

piątek, 16 sierpnia 2013

#94 Rozczarowanie:(

Dziś, rzekomo, zdaniem Natalii miały być dni energola, ale ich nie było.
Miałyśmy się spotkać.
Ja, Ola, Marta, Paulina, Natalia i Ewelina.
Przyszła tylko Ola z Martą.
Rozczarowanie.
Nie winię dziewczyn, nie ich wina, ale szkoda.
W ostatniej chwili, kiedy już na nie czekałam, odwołały spotkanie.
Trochę przykro, jutro nie mogę wyjść.
Rodzice chcą jechać na działkę, potem do babci.
A miało być tak fajnie, ale nie jest.
Ostatnio nic mi się nie układa, dosłownie.
Z dnia na dzień co raz gorzej, mam chęć z kimś tak szczerze pogadać, w cztery oczy, ale nie mam z kim.
Czekam na Ewelinę, będziemy rozmawiać, mam nadzieję.
Mamy o czym, ona o tym wie, ja wiem.
Jak to się dalej potoczy, zobaczymy.
Oby było dobrze, coraz lepiej.


Kogo ja okłamuję?
Samą siebie.
 

czwartek, 15 sierpnia 2013

#93 Wszystko od nowa.

Moje życie się zmieniło, było inaczej, jest inaczej.
Tylko nie liczne osoby wiedzą o co mi chodzi.
Wiele się pozmieniało, próbuję to naprawić, lecz sama nie dam rady.
Staję się inną osobą, chyba lepszą, taką mam nadzieję.
Staram się bardziej doceniać to co mam, nie narzekać.
Próbuję naprawić stare relacje, z niektórymi osobami, lub nawiązać nowe znajomości :)
Moje życie się zmienia, jestem młoda, wiele przede mną.
Już nie raz życie dało mi solidnego kopa w dupę, ale brnę dalej przed siebie, nie zważając na przeszkody.
Łatwo nie jest, ale się staram.
Co przyniesie ten rok? Nowy rok.
Szkolny, jak i ten zupełnie nowy, kalendarzowy?
Zobaczymy, oby było lepiej, z dnia na dzień coraz lepiej.
Brakuje mi Agaty, do szczęścia, chcę ją koło siebie, w każdej trudnej chwili.
A tych chwil coraz więcej.
Zaczęłam doceniać życie, inaczej patrzeć na świat.
I tak mi czegoś brakuje, ale myślę, że tego dowiem się w odpowiednim czasie.

 

środa, 14 sierpnia 2013

#92 Pozytywny dzień!

Dzisiaj dzień zaliczam do udanych.
Byłam z dziewczynami, a mianowicie Natalią i Olą, na dworze, mini sesji.
Po drodze spotkałyśmy Patrycję i Kaśkę, a potem Adriana i Anitę.
Pogadałyśmy sobie, tak szczerze, wyjaśniłyśmy dotychczasowe spory, tak to można nazwać i jest świetnie.
Chodziłyśmy po mieście, co daję się we znaki moje nogi.
Ale opłacało się, dowiedziałam się nowych rzeczy :)
Dziewczyny są naprawdę fajne, można pogadać i się pośmiać.
Krejzolki :D
Jutro, lub pojutrze Natalia wyśle mi zdjęcia, więc je tu wstawię :*
Enjoy!

PS. A Wy co dziś robiliście? :>

wtorek, 13 sierpnia 2013

#91 Wakacje się kończą.

Właśnie, niecały, ostatni miesiąc wakacji.
Jak dla mnie za szybko to minęło, Sokolniki - jak tydzień..
Zaraz szkoła, przyjdą pierwszaki, dziunie, matko.
Znów te fałszywe twarze, wokół..
ŻYĆ NIE UMIERAĆ!
Jasne.
Czytam książkę"TY", zarąbista.
Po całkowitym przeczytaniu napiszę Wam, co o niej sadzę:)
Jak na razie skończyły mi się pomysły na posty, może macie coś w zanadrzu?
Za każdą pomoc i chęci, dzięki! :)

poniedziałek, 12 sierpnia 2013

#90 J.R.R. Tolkien "Niedokończone opowieści".

Dziś dostałam książkę "Niedokończone opowieści" Tolkiena.


Niedokończone przez Tolkiena opowieści ze Śródziemia opatrzone komentarzem syna pisarza.

Opowieść o Tuorze i jego przybyciu do Gondolinu, opis wyspy Númenor, historia Galadrieli i Celeborna, opowieści o klęsce na polach Gladden, wyprawie do Ereboru i poszukiwaniach Pierścienia przenoszą nas w rzeczywistość Śródziemia Pierwszej, Drugiej i Trzeciej Ery, w czasy gdy rozgrywają się wydarzenia opisane w najsłynniejszych dziełach Mistrza Śródziemia: Silmarillionie, Dzieciach Húrina i Władcy Pierścieni.

Wśród zebranych w tej książce przez syna Tolkiena, Christophera, „niedokończonych opowieści” znalazły się utwory, które dopowiadają historię słynnego fantastycznego świata.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Zapowiada się nieźle, choć trochę nie w moich klimatach, ale dostałam, przeczytam i napiszę :)

#89 Ulubieńcy lipca!

Jak wczoraj pisałam pojawia się pierwszy post z tej serii.

 Moi ulubieńcy lipca:

☺ Zestaw playboy pin up girl.
Składa się, z:
- żel pod prysznic,
- dezodorant,
- perfumy.


☺ Tonik Nivea - matujący.
Głęboko tonizuje i usuwa zanieczyszczenia, zachowuje naturalny poziom nawilżenia skóry, matująca formuła redukuje nadmiar sebum i minimalizuje błyszczenie się twarzy. Formuła z algami oceanicznymi ożywia skórę.

☺ Nawilżający mus do ciała.
Mój jest winogronowy + L-Bifidus, a na zdjęciu jest inny.
Nawilżający mus do ciała jest wzbogacony o L-Bifidus i ekstrakt z winogron naturalnego pochodzenia, które wybrano z myślą o specyficznych potrzebach suchej skóry. Konsystencja musu jest tak lekka, że jego wchłanianie jest natychmiastowe, a nawilżenie tak mocne, iż pozostaje odczuwalne nawet po 7 dniach od ostatniego użycia.


"W pierścieniu ognia" Suzanne Collins. II część "Igrzysk Śmierci".
Każdego roku w państwie Panem na zlecenie Kapitolu telewizja relacjonuje reality show zwane Głodowymi Igrzyskami. Dwudziestu czterech losowo wybranych nastolatków z każdego dystryktu toczy śmiertelną walkę. Ich zwycięzca może być tylko jeden. W „Igrzyskach śmierci” dwójka uczestników Katniss Everdeen i Peeta Mellark udaremnia plany Kapitolu, wymuszając zwycięstwo obojga. Za to zwycięstwo bohaterowie zapłacą cenę, jakiej się nie spodziewają…

W drugim tomie trylogii, „W pierścieniu ognia” Katniss i Peeta przygotowują się do odbycia obowiązkowego Tournee Zwycięzców, kiedy dowiadują się o fali zamieszek, do których przyczynił się ich zuchwały czyn. W tle trwają przygotowania do rocznicowych, 75. Głodowych Igrzysk, które przyniosą bardziej niż zaskakujący obrót spraw… Bo Kapitol jest zły. I Kapitol pragnie zemsty…




"Kosogłos" Suzanne Collins. III część "Igrzysk Śmierci".
Katniss Everdeen wraz z matką i siostrą mieszka w Trzynastce - legendarnym podziemnym dystrykcie, który wbrew kłamliwej propagandzie Kapitolu przetrwał, a co więcej, szykuje się do rozprawy z dyktatorską władzą.
Katniss mimo początkowej niechęci, wykończona psychicznie i fizycznie ciężkimi przeżyciami na arenie, zgadza się zostać Kosogłosem - symbolem oporu przeciw kapitolińskiemu tyranowi.




To wszystko, a co do książek, to wszystkie trzy części są moimi ulubionymi książkami, i wszystkie trzy mam w posiadaniu:)
A pierwszej części nie napisałam tu dlatego, ponieważ ją przeczytałam, już rok temu, a te dwie części, wcześniej niż w lipcu, ale niech będzie :)

niedziela, 11 sierpnia 2013

#88 Zmiany!

To już drugi post tego dnia, może się pojawiać takich coraz więcej.
Są wakacje, a ja się nudzę, norma.
Więc myślałam, aby urozmaicić bloga.
Dodać, dodawać trochę inne posty, a nie tylko co u mnie.
Mianowicie jednym z moich pomysłów jest:
Co miesiąc będą się pojawiały posty "Ulubieńcy stycznia, lutego..." I tak dalej.
Na czym to będzie polegało?
Będę pisała tam moje ulubione rzeczy danego miesiąca, np. W kwietniu - książka "Igrzyska Śmierci" + opis każdej z tych rzeczy.
Pierwszy takie post pojawi się jutro. Będzie to "Ulubieńcy Lipca".
Podoba się Wam ten pomysł? Dajcie znać :)

#87 Fakty o mnie!

Dziś zupełnie inny post.
20 faktów o mnie, zaczynamy.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
1. Nazywam się Dominika Mikołajczyk.
2. Mam 14 lat, skończone.
3. Mieszkam w Bełchatowie.
4. Kocham zwierzęta, sama mam psa i kota.
5. Mam wspaniałych przyjaciół <3
6. Kocham muzykę, wtedy czuję się jak w innym świecie.
7. Bardzo lubię tańczyć, gdy nikt nie patrzy.
8.  Lubię lato, ciepło, ale nie upał.
9. Nie lubię szkoły, najbardziej mojego gimnazjum.
10. Lubię spędzać czas w necie.
11. Boję się pająków i najróżniejszych owadów.. :D
12. Mam mały pokój :D
13. Mam gitarę, ale nie umiem na niej grać.
14. Moją pasją jest fotografia i pływanie.
15. Marzę o lustrzance, i o tym, żeby moja przyjaciółka przeprowadziła się do mojego miasta.
16. Mam 5 par okularów przeciwsłonecznych, a i tak chodzę w 2 :D
17. Lubię spokój.
18. Jestem szalona i głupia.
19. Ale też rozsądna.
20. Za szybko przywiązuję się do ludzi.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Więc już trochę o mnie wiecie :) Enjoy!:3

sobota, 10 sierpnia 2013

#86 "TY" Zoran Drvenkar.

Jak wczoraj pisałam, dostałam książkę.
Ty Zoran'a Drvenka'a.

"Kolejny, wyrafinowany i niepokojący thriller Zorana Drvenkara. Powieść o ojcach, synach i córkach, o przyjaźni oraz mrocznej tęsknocie za chaosem i okrucieństwem. Pięć normalnych niemieckich dziewczyn. Ty. Jeden normalny niemiecki mafioso. Ty. Jeden normalny niemiecki psychopata. Ty. Co zrobisz, kiedy najlepsza przyjaciółka bez słowa zniknie z twojego życia? Co zrobisz, kiedy w końcu znajdziesz ją naszprycowaną prochami, z trupem ojca w zamrażarce? Co zrobisz z wartym miliony euro składzikiem narkotyków? Co zrobisz, kiedy jeden z najpotężniejszych ludzi w Berlinie zacznie na ciebie polować? Co zrobisz, kiedy jakaś młoda siksa spróbuje sprzedać ci twój własny towar? Co zrobisz, kiedy znajdziesz w piwnicy ciało własnego brata? Co zrobisz, kiedy morderczyni twojego brata spróbuje uciec w miejsce, w którym nie ma już nic? Do czego się posuniesz, żeby znaleźć to, czego całe życie szukasz? A co zrobisz, kiedy okaże się, że cały czas szukałeś źle? A gdy w końcu to znajdziesz? Co zrobisz, kiedy ludzie wokół ciebie zaczną umierać? Co zrobisz, kiedy okaże się, że to wszystko kłamstwo? Co zrobisz, kiedy twój świat wywróci się do góry nogami? Ty."'

Książka zapowiada się ciekawie, zaczęłam ją wczoraj czytać.
Ma 576 stron, więc jak ją przeczytam dam Wam znać, co o niej sądzę :) 

piątek, 9 sierpnia 2013

#85 Kolejne zakupy! :O


Dzisiaj poszłam z mamą do galerii, na zakupy. 
Miałby być to zakupy, typu jedzenie, chemia, itp.
Co się okazało, mama miała zupełnie inne plany.
Zabrała mnie na kolejne zakupy.
Nie wiem dlaczego, ale cóż.
Pokażę Wam je, ale najpierw sukienka z wczoraj.
Sukienka biała, luźna, z kokardką.




A tak oto prezentuje się na mnie.

Zakupy z dzisiaj:
1) Limonkowa sukienka.
Sinsay, 14.99 zł.

2) Książka "TY" Zoran'a Drvenkar'a.
Matras 9.99zł.
PS: W następnym poście dodam o czym jest.
 3) Okulary przeciwsłoneczne.
Chińczyk 6zł.

To wszystko.
Jestem bardzo zadowolona z zakupów i zaskoczona.

czwartek, 8 sierpnia 2013

#84 Małe zakupy!

Dzisiaj byłam z mamą na mieście.
Kupiła mi śliczną sukienkę.
Jak rzadko chodzę w sukienkach, ta wyjątkowo przykuła moją uwagę.
Jest biała, z dłuższym tyłem.
Na co dzień, ale też na specjalne okazję. 
 Moja wygląda podobnie, tyle, że na talii na białą kokardkę i jest z innego materiału.

Kosztowała 35 zł, w chińczyku.
Chciałam książkę, patrzyłam na "Cmentarz Zwieżąt" Stephen'a King'a.



 Ale jej nie dostałam, ale dostanę. Jak na razie jest na mojej liście.

Dostałam też gumki do włosów i dezodorant.
Do następnego! :)



środa, 7 sierpnia 2013

#83 Podsumowanie wyjazdu do Sokolnik!

Jestem już w domu. Te trzy tygodnie minęły tak szybko, jak tydzień..
 Nie wierzę. Było fajnie. Mimo małej ilości dzieci.
 I co? Co mam teraz robić? Tam miałam zajęcia na bierzaco. A teraz? 
W domu, super. Ogh. 
Mam zdjęcia. Na koniec postu wstawię.
Spędziłam czas z Agatą, miałam ją koło siebie każdego dnia. Każdego. Teraz nie mam w ogóle. 
Tęsknię.
Już, tęsknię. Bardzo. Płakać mi się chce.
 Najprawdopodobniej już nigdy nie spotkam tamtych pań, dzieci, lekarzy, fizjoterapeutów.. 
Będą zamykać budynek. Nie będzie Sokolnik. Nie będzie nic. Jejku. A tam wszystko się zaczęło. 
Wszystko nabrało sensu, rok temu. Gdy ją poznałam. 
Kiedy będziemy się spotykać? Jak nie tam? Nie chcę nic, ani nikogo tracić. 
Koniec. J
ak już pisałam, było fajnie. Właśnie, było. Skończyło się. 
Było 25 dzieci, w tamtym roku koło 60. Wszystko się po zmieniało. Nie jest jak było. I już nie będzie. Szkoda. Bardzo. Przyjechali ludzie z tamtego roku, ale też nowi.

Agata, Dawid, Eliza, Mirek, Darek, Ponto, Mateusz, który wyjechał po kilku dniach. Trzy siostry, Basia, Wiktor, Michał (XD), Natalia, Julka, Iga, Martyna, Ala, Sara, Daria, Szymon, Kacper, Andrzej, Jaś, Sandra, z poprzedniego turnusu.. 
"Ale to już było i nie wróci więcej..." 
 Błagam.
 Mam nadzieję, że zostawią budynek, sanatorium dla dzieci.
______________

PS: nie wstawię zdjęcia z Agatą, bo mi jeszcze nie wysłała.