środa, 4 grudnia 2013

#155 In this world full of people there’s one killing me.

W poniedziałek była telewizja, której udzielałam wywiadu,
w stroju anioła... Tylko czekać, aż będzie można obejrzeć :(
Dzisiaj dwa sprawdziany, ogh! Niemiecki i matematyka. Z matmy poszło okej,
z niemieckiego tak sobie. Choć mam nadzieję na pięć, tak jak z matmy.
Boję się jutra, boję się biologii i polskiego, wyczuwam jeden? OBY NIE.
Jutro też muzyka, na której trzeba zaliczyć śpiew, kurna. Nie umiem śpiewać.
Mam głos jak żaba, która umiera. Fałsz jak tylko buzię otworzę. Super :)
W piątek sprawdzian z angielskiego, a tak to lajcik. W piątek MIKOŁAJKI!
A ja mam aż 0 zł :)) Bomba, kurwa. Wszystko jest w jak najlepszym porządeczku.
Gram sobie na flecie, ale chyba nie nauczę się na jutrzejszą muzykę, bo nie ogarniam melodii.
W internecie też nie mogę znaleźć owej piosenki. Bynajmniej tej nowszej wersji, którą my mamy grać.
Hubert dzisiaj był w szpitalu, zadzwonili po mamę ze szkoły, żeby go odebrała,
bo źle się czuję. Najprawdopodobniej to jelitówka, ale nic pewnego.
Oby nie, ale jeśli jednak to wybacz braciszku, ale się do Ciebie w najbliższym czasie nie zbliżam.
 We wtorek nie mieliśmy w-f, ani zumby, jutro również nie ma w-f. Supcio.
Jak mam potrzeba wyżycia się to nic nagle nie ma, widzę, że los mi sprzyja.
Jak zawsze. A tak poza tym to jak Wam się podoba wygląd i muzyka bloga? Trochę zimowo.
Mnie pasuje, nie wiem jak Wam. Dajcie znać w komentarzach :)



"Byłaś dla mnie wszystkim co się w życiu liczy, teraz gdy po wszystkim,
wszystko jest już niczym"