czwartek, 20 lutego 2014

#185 nic nowego, nic ciekawego..

znów jestem po kilku dniowej przerwie, ale tym razem Was o tym uprzedziłam. 
szkoła trwa, życie leci.. nie dzieje się nic ciekawego. oprócz dnia dzisiejszego..
ale o tym nie mam najmniejszej chęci się tu chwalić..  po tej wiadomości przeszło mi tysiąc myśli przez głowę, jednak znalazła się tam nadzieja. wiem, że muszę wierzyć w to, że będzie dobrze. musi, nie wyobrażam sobie, że będzie inaczej. nie może, po prostu nie może.. 
sama nie wiem o czym mam tu pisać. nie mam czasu na robienie ulubieńców, na nic.. 
chcę coś komuś powiedzieć, wie jedna osoba. nie wiem czy komuś jeszcze powiem, samo mówienie o tym sprawia tak ogromny ból. 
osz, no..
 jutro trochę luźniejszy dzień jeśli chodzi o szkołę, jakiś plus jutrzejszego dnia jest (y)
idę na 9, mam 4 lekcje, w tym jedna wolna. wychodzi, że trzy jako takie lekcje.
przeżyję.
męczę się tą szkołą, ech.. posrało do końca ich wszystkich. tyle nauki, że aż za..
 nie wiem co jeszcze, jeśli ktoś z Was miałby jakąś propozycję co do kolejnego postu to byłabym bardzo wdzięczna :) 

piątek, 14 lutego 2014

#184 dłuuuga przerwa + walentynki.

witam ponownie. chyba z dwa tygodnie mnie tu nie było :o ale już jestem! maleńkim problemem jest to, że nie wiem kiedy znów tu zawitam. skończyły się ferie, skończył się też czas wolny. już nawet nie będę pisać tej samej regułki "postaram się tu bywać częściej". fakt, staram się, ale mi nie wychodzi :c 
po feriach przyszedł czas żeby nadrobić zaległe sprawdziany, kartkówki i inne duperele. masa nowych rzeczy, sprawdzianów i w ogóle. cudownym faktem jest to jak zaczęłam nowy semestr! 
jedynka z polskiego :D
piękny początek, nie ma co! ale przez te dwa tygodnie wpadły całkiem niezłe oceny, także jeśli chodzi o szkołę to nie jest najgorzej. nie będę pisała co się działo przez te dwa tygodnie, bo nic nadzwyczajnego, a tym bardziej ciekawego się nie działo, a takie przynudzanie nie ma najmniejszego sensu.
dzisiaj 14 luty, walentynki (jakby ktoś nie wiedział :D)
z ogółu nie lubię tego święta, ale dzisiejszy dzień nie był taki najgorszy, jak się spodziewałam.
dostałam 18 lizaków (XD), czekoladę, dwa batony i walentynkę. :)
ii... coś czego się nie spodziewałam, zupełnie.. wygrałam konkurs razem z mym klasowym partnerem.
+ moja klasa została najlepszą klasą w szkole! dostaliśmy taki pyszny tort, mmm... i angielski przepadł! :3
dziś idę na maraton do kina, walentynkowy -.-
no, ale co! może będzie okej! zobaczymy! :3 po 21 wychodzę z domu i wracam koło 7/8 rano, szalona ja! :D
A Wy jak spędziliście walentynki? albo jak spędzacie? :)) 

niedziela, 2 lutego 2014

#183 ostatni - 14 dzień ferii (2014r)

ostatni dzień ferii powoli dobiega końca. chciałam te ferie jakoś fajnie zakończyć, a spędziłam je w domu, haha. spektakularne zakończenie! :3
hm, byłam na rynku i w sklepie i z psem, a tak to w domciu. próbowałam robić angielski, nie wyszło XD ale jutro z Paulinką sobie to załatwimy haha
dzisiaj urodzinki Paci, jutro urodzinki Maci. moje dwie kochane! <3
życzeń już tu pisać nie będę, były na fejsie XD 
miałam nie pisać tego posta, bo znów jest nudny, ale stwierdziłam, że skoro jest ostatni dzień ferii to na pisze. aaaaaa! i muszę jakoś zabić czas do dwunastej.. jeszcze nie całe półtorej godziny przede mną, ale... dam radę!
bolą mnie migdałki, nie wiem czemu. piszę z Agatą i już do mnie biegnie, taka kochana hihi. będzie masaż, kurna! XD 
trochę mi bije, ale to chyba z nudów. jutro szkoła,  boooooooooooooziu. tylko nie to, we wtorek sprawdzian, ogh. mój plan trochę uległ zmianie, nie wiem czy na lepsze czy na gorsze. nie jestem dobra w tych sprawach, ale najważniejsze jest to, że w tym tygodniu przepada mi chemia, biologia i wos! yeah.
no ta, super. ale za to mamy trzy historie i trzy fizyki -.- nie wiem co gorsze XD 

oki, lecę!

sobota, 1 lutego 2014

#182 13 dzień ferii (2014r)



 przedostatni dzień ferii minął całkiem nieźle. byłyśmy na zdjęciach z Eweliną, zimowych :3 pokaże tutaj tylko kilka zdjęć. reszta dnia w domciu, ale też fajnie. przed chwilą z rodzinką skończyliśmy oglądać "63 dni chwały". ja po raz kolejny, oni po raz pierwszy. świetny film, ale mimo wszystko już nie było we mnie takich emocji, jak oglądałam pierwszy raz i to jeszcze w kinie.
dodaję zdjęcia i kończę. :)