piątek, 31 stycznia 2014

#181 12 dzień ferii (2014r)

ferie się kończą, już za chwilę będziemy w szkole, smutno mi z tego powodu.
tak bardzo pragnę cofnąć się do pierwszego weekendu ferii, tak strasznie mi tego brakuje, no.
dzisiaj dzień minął dość okej. byłam z babcią i z dziadkiem w galerii, kupiłam sobie bluzę i sweter. a poza tym siedziałam w domciu.
sama nie wiem dlaczego teraz mi smutno. i nie jest to smutek związany z tym, że wracamy do szkoły. chodzi o coś innego, ale sama nawet nie wiem o co. dziwne :)
cały dzień miałam ochotę napisać wszystko co się dzisiaj działo, a jest co pisać. jednak dopiero teraz weszłam na internet, a pewna osóbka śpi u kogoś i dupcia.
ale spoczko, jutro też jest dzień :3
muszę jeszcze ogarnąć angielski i chemię do szkoły, jednak nie wiem kiedy to nastąpi.
chcę jakoś ciekawie pożegnać te ferie, pomyślę nad tym.
no, my kończymy inni zaczynają, ech.
trzymajcie się!

czwartek, 30 stycznia 2014

#180 10 i 11 dzień ferii (2014r)

dziesiąty dzień ferii to wczorajszy dzień, ten post nie pojawił się tu wczoraj, ponieważ noc spędziłam u Eweliny. co wczoraj? nic ciekawego.. zaniosłam buty do reklamacji, poszłam do sklepu i odebrać nagrodę :3 wygrałam voucher na 30 zł do galerii do Cafe Factory :> 
i dziś zabrałam tam babcię, z okazji jej urodziny. była taka szczęśliwa, ach.
no i potem na noc do Ewel. 
nic innego się nie działo. :c a tak przy okazji bardzo Wam dziękuję za ponad 6000 wyświetleń. to strasznie fajne uczucie :)
 a co do dnia dzisiejszego to nigdzie się już dziś nie wybieram. muszę ogarnąć trochę lekcji, a potem idę oglądać wawe i szpital :3 i dziś wieczorem również zamierzam obejrzeć sobie jakiś film.
 fajna piosenka, wpada w ucho.
 trzymajcie się!

środa, 29 stycznia 2014

#179 8 i 9 dzień ferii (2014r)

posty miałam pisać codziennie, ale jednak.. te dwa dni były dość dziwne, mimo, że są ferie to nie znalazłam chwilki żeby tu coś napisać, trudno. na tym świat się nie kończy :) 
8 dzień ferii, tj. poniedziałek spędziłam dość przyjemnie. po 14 poszłam do galerii i tam spotkałam się z dziewczynami, nareszcie. ze wszystkimi, z Olą pierwszy raz w tym roku, a z resztą już normalnie. o 15.15 poszłyśmy do kina, na "Paranormal Activity: Naznaczeni". Jednym słowem SRAŁYŚMY. W sali byłyśmy tylko my i jakaś pani z dzieckiem. i to dobrze, bo tak darłyśmy japki, że nie wiem kto by wytrzymał. był straszny, ale jednocześnie bardzo fajny :3 po kinie pochodziłyśmy po galerii, dziewczyny poszły jeszcze do kfc, potem ja i Marta poszłyśmy do mnie, bo Marcia u mnie spała. aaaa, zapomniałabym! od pewnej Pani dostałam taki śliczny prezencik, za który baaardzo dziękuję, kolejny raz <3 
Z Marcią obejrzałyśmy dwa filmy. ja kolejny raz "Tylko Ciebie chcę" i obie pierwszy raz "Now is good". Oba filmy świetne, łezka poleciała, nie ukrywam. Poszłyśmy spać jakoś po drugiej, wstałyśmy po dziewiątej. po 11 po Marcie przyjechał tata i pojechała. wczorajszy dzień minął dość normalnie, cały dzień spędziłam w domu, nic ciekawego się nie działo, norma :)  więc nie ma nawet co opisać. co do dnia dzisiejszego wieczorem mam nadzieję pojawi się post, ale to nic pewnego. możliwe, że na noc pójdę do Eweliny, jeśli moi rodzice się zgodzą. 
odnosząc się do początku... czemu napisałam, że te dwa dni były dość "dziwne"? mianowicie wczoraj koło 14 do mojego brata przyszedł kolega, siedział całą resztę dnia i pod koniec spytał się "Hubert, mogę u Ciebie spać?" WTF?! XDD  Chłopak pierwszy raz do nas przychodzi, nic nic.. a tu buuuuuuuuuuum! no nic, mama się zgodziła, został. po 10 poszli razem na trening, patrzymy.. Hubert wraca razem z nim -.- jest za dwadzieścia czwarta, a on nadal tu jest, no serio? ogh, jakoś to mi nie sprzyja.
mam nadzieję, że niedługo sobie pójdzie XD miła ja, wiem. 
A Wam jak mijają ferie? :>

niedziela, 26 stycznia 2014

#178 7 dzień ferii (2014r)

Jest niedziela, siódmy dzień mija. Za tydzień szkoła. Co do dnia dzisiejszego nie mam nawet za bardzo co opisywać, bo jedyną jakąś atrakcją była gra w "Wielki Biznes" z mamą i z Hubertem. Poza tym nic ciekawego, dzień spędziłam w domu, wieczorkiem wyjdę z psem i to na tyle. Nawet sama nie wiem czy ktoś to czyta, bo w sumie komu chciałoby się czytać te nudne wypociny.. 
Dziś zamierzam posiedzieć trochę dłużej, poczekać na pewnego pana, łuhu. Sama nie wiem nawet na co mam ochotę. Z jednej strony wzięłabym się za lekcje, ale angielskiego nie umiem, chemii też nie, zostaje niemiecki. Z drugiej strony bym coś obejrzała, ale samej? Też nie bardzo.. Z trzeciej strony bym w coś pograła, ale na tym super szybkim netbooku to może za kilka dni by mi się gra otworzyła. Z czwartej strony bym się położyła, ale jakoś mi się nie chcę. Tak, wiem, że jestem dziwna i nie łatwo mi dogodzić, upss. 
Jutro do kina, może Marta przyjdzie na noc, ale to wielkie może.. 
Nic pewnego, nawet ona jeszcze o tym nie wiem :o Kamil pojechał o 6 na turniej i już wraca. Jestem ciekawa jak sobie radził mój podły piłkarzyk :3
Słucham muzyki, siedzę, zamulam. Mój ciekawy dzień, porobiłabym coś, ale sama nie wiem co.. Takie wielkie NICO ;/
 A ogólnie już lepiej się czuje, został mi lekki katar i kaszel, myślę, że do czasu szkoły będę już całkowicie zdrowa i to dobrze. My ferie skończymy, inni zaczną. Wolałabym żeby nasze województwo miało ferie gdzieś w środku, a najlepiej na samym końcu. tak jak w tamtym roku, ale trudno. Chociaż te ferie mi się przydały, szczególnie pierwszy weekend. 
Jak Wam mija czas?
 

sobota, 25 stycznia 2014

#177 6 dzień ferii (2014r)

Dni mijają, szkoła coraz bliżej. Nie.. Tylko nie to! 
Tyle się teraz dzieje, raz jestem szczęśliwa, raz mam ochotę płakać, czy to normalne? Strasznie dużo myślę, a szczególnie jeśli chodzi o pewną sprawę. Ale to zostawię między nami, nie będę o tym pisać tutaj. 
Jeśli chodzi o dzień dzisiejszy to po 10 byłam w domu. I znów zaczyna się ta nudna rutyna. Ogarnęłam dom, zjadłam coś, poczytałam książkę, usiadłam na komputer. Norma! Ale.. poszłam do sklepu z mamą, kiedy wróciłam przyszła Ewelina i przyniosła.. uwaga.. PAMPERSA! XD Dla Komy, bo dostała cieczki ;_;
Troszku ubolewam, ale cóż.. Stał się mały przykry incydent w między czasie, ale potem już usiadłyśmy z moją mamą i gadałyśmy :> Ewel poszła do domu, a ja poszłam się umyć, a teraz siedzę tu i piszę.  Przez cały dzień jest mi tak cholernie zimno, że nie wyrabiam, no. Boli mnie głowa :((
Planów na jutro nie mam, więc dom. Przepiszę chemię, którą robi mi pewna pani. DZIĘKUJĘ! A potem się zobaczy. W poniedziałek idę z dziewczynami do kina na "Paranormal Activity: Naznaczeni". Pewnie będę trochę srać, ale upss.. bywa. W końcu może będzie ciekawszy dzień :>
Jem sobie czekoladę i grzeję się w łóżeczku. Zaraz pewnie poczytam i popiszę z mymi ziomkami.
Trzymajcie się ludzie!

piątek, 24 stycznia 2014

#176 5 dzień ferii (2014r)

Dzisiejszy dzień był udany.  Spędzony z kilkoma osóbkami. Wstałam już przed 8, wyszłam z psem. Ogarnęłam mieszkanie, znowu. Posiedziałam, miałam ogarnąć chemię i angielski, ale już nie chciałam nikomu truć głowy. Tak więc zeszyty i książki dalej czekają na biurku. Potem o 14 poszłam do galerii, spotkałam się z Marcią, Pacią i Ewelinką. Poznałam ją i jest fajna :)) Pochodziłyśmy, pośmiałyśmy się, przyszła Ewel. Kupiłyśmy dwie czekolady i chipsy i poszłyśmy do Eweliny. Grałyśmy z Jarkiem w Monopol, i o 17 poszłam do domu. Dzisiejszy wieczór też nudnie się nie zapowiada. Idę na noc do Eweli :> Pooglądamy, pogramy, będzie okej, tak myślę.

A ogólnie to dużo się dzieje w związku z pewną parą, co chwila coś innego, coś złego lub dobrego. Nie wiem co o tym myśleć, choć w tej chwili się cieszę, bo wiem, że oboje się kochają, mm.
Pięć dni ferii za mną. Strasznie szybko to leci, nie chcę wracać do szkoły. Tak, wiem, że jeszcze ponad tydzień wolnego, ale jednak.. Niech te ferie trwają wieczność!
 Albo jeszcze dłużej...

czwartek, 23 stycznia 2014

#175 4 dzień ferii (2014r)

Czwarty dzień ferii, dzień całkowicie spędzony z domu. Jeszcze nigdzie dzisiaj nie wyszłam, koło 20 pójdę z psem na dwór. To moje jedyne wyjście na dzień dzisiejszy. Suuuuuper, tak się bawię w ferie! Ewelina poszła po 9 do domu, ogarnęłam mieszkanie, przyszła babcia <3
Posiedziałam z nią, po jakiejś godzince może dłużej, poszła. Mama zrobiła obiad, zjedliśmy. Poszłam usiąść na komputer, pograłam w cs, zrobiłam chemię, w sumie to tylko ją przepisałam.. I zaczęłam oglądać film, w sumie miałam go tylko dokończyć, ale przyszła mama i powiedziała żebym puściła od początku. Więc obejrzałyśmy cały. Mianowicie był to film "Tylko Ciebie chcę". Świetny! :3
Trochę popłakałyśmy, a teraz jestem! 
Nic ciekawego się nie dzieje, więc posty też nie są ciekawe. Staram się, ale mi nie wychodzi :) 
Boli mnie głowa i ramię. Ogh. 
Na dziś to tyle. *papa*

środa, 22 stycznia 2014

#174 3 dzień ferii (2014r)

Dzisiejszy dzień spędzony już lepiej, a na pewno weselej! Do południu trochę z mamą sprzątałyśmy, posiedziałam, poczytałam. Po południu wyszłam z psiakiem, zimno jak cholera :c Przed 16 poszłam do Eweliny i tam poczekałyśmy na Mikołaja. Poszliśmy do galerii, spotkaliśmy się z Paulinką, a później przyszła Martyna! c: Jak to ja, na samym początku znajomości
musiałam palnąć coś głupiego, norma. Ale Martyna okazała się całkiem w porządku, więc czułam się pewnie, jak i Ewel i Chmielu :3 Pośmialiśmy się, tyłek mi zmarzł i to nieźle, ale było fajnie! Na dzisiejszy dzień nie narzekam, no, chociaż mogło by być cieplej.
Piszę z Agatą, Paulinką i Pauliną :> Więc jest lepiej niż wczoraj.
Na noc przychodzi Ewelina, musimy zrobić prezentację na religię, a reszta na spontanie! :D
Takie dni lubię, choć brakuje mi tu jednej osóbki, ale przecież ja tak kocham odległość :))
Zaraz będzie skype z debilką, wczorajszy mnie rozwalił, ale też zasmucił :c
Ale jest lepiej, cieszę się, że w końcu porozmawialiście! Cieszę się, że go kochasz, a on Ciebie. Ale nie cieszy mnie fakt, że najprawdopodobniej się nie zobaczycie, ale.. never say never!
Trzymam kciuki, jestem z Tobą!
Lecę na skypa, trzymajcie się! :3

wtorek, 21 stycznia 2014

#173 2 dzień ferii (2014r)

Drugi dzień ferii i drugi dzień spędzony trochę nudno :c
Wstałam już o 8 :o Poszłam z psem, w sumie to nawet już można powiedzieć, że wyszłam na "lodowisko" (y)
Potem zaczęłam pisać dzieje Jacusia XD
Zeszło mi z dwie godziny, jak nic. Zaczęłam trochę sprzątać, ogarnęłam mniej więcej mieszkanie. 
Chwile posiedziałam i przyszła Ewelina z Jarkiem. Posiedzieliśmy, pogadaliśmy. Dawno się nie widziałyśmy :(
Obcięła się, głupia. Później poszła ze mną do sklepu po produkty na faworki i oddać lekcje Nikoli. Poszłyśmy do niej, zrobiłyśmy angielskie capucinko, zjadłyśmy naleśniki, mmmmmmmmm.
lepiłyśmy jakieś gówienka z modeliny, hahahahahaha.
Ewela poszła mnie odprowadzić, wychodzimy z domu i był taki lód. Złapała mnie za rękę i powiedziała, że biegniemy. Zrobiła krok........ wywaliła się! XD
Pociągając mnie za sobą, i buuuuuuuuuuuuuuuuuuuum.
leżymy, moje ramie :<
To jedyna rozrywka dzisiejszego dnia. Wróciłam do domu i zrobiłam faworki. Wyszły pyszne.
No i potem poszłam oglądać Wawe i Szpital. To wszystko.
Zaraz kończy się Szpital i będę się nudzić.
PAPA!

poniedziałek, 20 stycznia 2014

#172 1 dzień ferii (2014r)

Dziś taki pierwszy dzień ferii. Spędziłam go w domu, na przepisywaniu lekcji.
Ambitnie, wiem. Ale tak to jest jak się choruje. Jutro muszę dokończyć. 
Agata pomogła mi z chemią i jest okej.
Dzisiaj zbytnio nie mam co pisać, ale każdego dnia ferii będzie się pojawiał jako taki wpis.
Wstałam koło 10,  zjadłam śniadanie, etc.
Czytałam książkę. Koło 13 poszłam do Nikoli po lekcje.
Posiedziałam chyba z 30 minut, bo zanim mi wszystko wytłumaczyła, to jednak trochę minęło.
Liczba sprawdzianów i kartkówek tuż po feriach mnie przeraża.
+ do tego dochodzą jeszcze moje zaległe, których nie pisałam.
Uhuh! (y)
I tak do godziny 17 przepisywałam, potem poszłam oglądać "Wawa non stop", a następnie "Szpital". Moja codzienna rutyna :D
Później skończyłam chemię i polski.
Myju, myju i włączamy laptopa :>
No i jestem! 
Nudny dzień, myślę, że jutrzejszy też taki będzie, albo podobny. No, ale zobaczymy..
A Wam jak minął pierwszy dzień ferii? :3

niedziela, 19 stycznia 2014

#171 Pobyt Agaty.

Właśnie wróciłam do domu. Byłam odprowadzić Agatę. Pojechała..
Wracałam i łzy same poleciały, dalej lecą.
Dwa dni, jedna noc. Wspaniałe.
Dziękuję Ci!

Agata przyjechała jakoś przed 12. Przez telefon mówiłam jak ma dojechać :D
Wyszłam pod bp. Przywitałyśmy się i do domciu.
Wypiłyśmy herbatkę, chwila odpoczynku.
Poszłyśmy z chłopakami do Grocholic, popatrzeć jak oni grają.
Jednak było na tyle zimno, że postanowiłyśmy wrócić do domu. 
Po drodze wstąpiłyśmy do lidla, zrobiłyśmy małe zakupy i do domciu.
Herbatka, chipsy i do łóżka :>
Oglądałyśmy filmy. Praktycznie cały czas XD
Późnym popołudniem poszłyśmy się przejść po galerii. Jak to tam nie było co robić, więc wróciłyśmy.
Zrobiłyśmy tosty, no i na film.
 Nasz plan: całą noc nie spać.
Oczywiście, koło pierwszej... usnęłyśmy.
Wstałyśmy chyba koło 9. Śniadanko, herbatka i te sprawy.
Poszłyśmy oglądać film, w między czasie poszłyśmy do lidla.
Obiadek zjedzony to na film! XD
Nie wiem jakie dokładnie filmy oglądałyśmy, Agata ma mi przesłać ich  nazwy w domu, bo ja chyba wszystkich nie pamiętam..
Ale te co pamiętam to:
~ "Listy do Julii"
~ "Pianista"
~ "Twój na zawsze"
~ "Prawda o Emanuel"
Dalej zdjęcia.
tylko dwa jako tako nadają się do opublikowania. 



Było fajnie, nawet bardzo. Przepraszam, ale to wiesz za co. Dziękuję, że przyjechałaś.
Chociaż na te dwa dni, ale te dwa dni bardzo dużo dla mnie znaczą.
Dobrze wiesz, że Cię kocham, że dla mnie jesteś najlepsza.
Po prostu DZIĘKUJĘ!


piątek, 17 stycznia 2014

#170

Jutro przyjeżdża Agata. Dlatego też następny post pewnie pojawi się po niedzieli jakoś.
A dokładnie w poniedziałek. Bo mam pewien plan.
Każdego dnia ferii będzie się pojawiać post. O tym co robiłam w danym dniu, etc. Postaram się też, żeby do każdego dnia było jakieś zdjęcie, co najmniej jedno. Myślę, że mi się uda, ale też obawiam się, że mogą to być nudne wpisy z racji tego, że nie mam żadnych planów.. Ale zobaczymy :3

Dzisiaj trochę sprzątałam, ogarniałam i tak dalej. Jutro muszę wcześniej wstać. Wyjść z psem, iść do sklepu, ogarnąć resztę i czekać na moją panią :>
Jest mi smutno z racji kilku osób, ale cóż. Ciekawe co będzie w te ferie, nie zapowiadają się ciekawie, ale nigdy nic nie wiadomo.
 Planujemy z Agatą robić dużo zdjęć, więc pewnie i u mnie i u niej na blogu pojawi się jakaś fotorelacja z krótkiego pobytu :3
Więc myślę, że w niedziele post z pobytu Agaty, a w poniedziałek startujemy z feriami :>

Do następnego, czesc!

wtorek, 14 stycznia 2014

#169 NIEkosmetyczni ulubieńcy grudnia!


1. Ulubiony film:
"Eksperyment" 



gatunek: dramat, thriller.
produkcja: USA.
premiera: 15 lipca 2010 (świat).
reżyseria: Paul Scheuring.
scenariusz: Paul Scheuring.
film oparty na faktach. 


"Dwudziestu sześciu mężczyzn bierze udział w eksperymencie; części z nich odgrywa role więźniów, pozostali strażników. Po kilku dniach przedsięwzięcie wymyka się spod kontroli."



"Eksperyment, który podobno jest kontrolowany z zewnątrz zamienia się w coś niekontrolowanego. Świetnie pokazane jak władza może uderzyć do głowy, sam fakt pokazania co prawdopodobnie dzieje się w tych wszystkich więzieniach w Ameryce i nie tylko gdzie ustalone reguły nie obowiązują. Barris na pewno nie był do końca zdrowy psychicznie a fakt, że dano mu taką rolę i w dodatku stał na czele ich wszystkich sprawił, że miał jeszcze bardziej nawalone w głowie."

 2. Ulubiona książka:
nie mam ;_;

3. Ulubiona piosenka: 

4. Ulubiony filmik na yt:
nie mam ;_;

5. Ulubiona aplikacja na telefon:
instagram, pou.

6. Ulubiona przekąska/potrawa:
ogórki z octem XD

7. Ulubiony napój:
woda malinowa :)

8. Ulubione ubranie:
sweter, rurki.

9. Ulubiony dodatek: 
kolczyki - kulki.

10. Ulubione perfumy:
Lucky Moon Paris.

 _____________________________________________

niedziela, 12 stycznia 2014

#168 WOŚP.

Nie pisałam bo po prostu nie miałam o czym. W sumie nadal nie mam.
Nic ciekawego się nie dzieje. Dom, szkoła i tak na okrągło.
Chcę ferie, a już w szczególności sobotę. Mam tysiąc myśli jeśli chodzi na ten temat.
W sobotę (18.01.2014 r.) przyjeżdża do mnie Agata :> 
Niestety zostaje tylko do niedzieli, żal!
Ale dobre i to. Tak się cieszę, cały czas myślę jak spędzimy ten czas.


Dzisiaj WOŚP. 22 finał.
Chciałam zostać wolontariuszką, ale było za późno.
Super, że mnie ktoś poinformował wcześniej :)
Dziewczyny idą, ja zostaję w domu. Oki.
O 20 z mamą i Ewelinką idziemy pod galerię, rzucać się jakimiś woreczkami XD
Nie wiem o co dokładnie chodzi, ale ok.

Z wczoraj na dzisiaj spałam u Eweliny. Przyszła też Marta.
Było fajnie, tym bardziej, po jednej wiadomości :3
Udzielałam wywiadu, hahaha nic xd
Dość dużo gadałam z Marcią przez telefon, oglądała sobie filmy :))
Moja kochana, została w domu :c
Ale ferie są nasze, pamiętaj! :)

Co u Was słychać? Kiedy macie ferie?

niedziela, 5 stycznia 2014

#167 Kosmetyczni ulubieńcy grudnia!

Miał być post o kosmetycznych ulubieńcach listopada, ale nie wyrobiłam się z tym w grudniu, więc od razu będą ulubieńcy grudnia.

1. Perfumy Lucky Moon Paris. Kupione na rynku, za 20 zł. 
Mają taki śliczny, słodki zapach. Buteleczka też jest dość duża, niestety są mało wydajne. Jak widać :)





















2. Original Source Orange&Liquorice Shower.

"Czas spędzony pod prysznicem z Orange & Liquorice to gwarancja podróży w krainę pełną słońca, intensywnego aromatu pomarańczy i sporej dawki pozytywnej lukrecji.
Misja tej nierutynowej ekipy zakłada: radochę o poranku, radochę wieczorem, a jeśli tylko jest potrzeba - osłodzić życie bez względu porę."


Ja ten żel i jeszcze limonkowy kupiłam na przecenie w rossmanie i za dwa dałam 10 zł. Limonkowy czeka jeszcze na półce do użycia :)








3.

Pachnąca mgiełka do ciała. Słodka śliwka&wanilia.
Dostałam w zestawie na mikołajki klasowe. Do tego był jeszcze mini żel pod prysznic i mini balsam do ciała. Taki zestaw kosztuje 19,99 zł.
Cudowny zapach, niestety krótko się utrzymuje :c












4.
 Baby lips maybelline. Cudowna pomadka do ust, nie ma zapachu, ani koloru. Jedynie nabłyszcza i świetnie nawilża usta. No i oczywiście przykuwa uwagę fajnym opakowaniem :3
Można kupić w rosmannie, za ok. 10 zł.













5.

I to mój zdecydowanie ulubiony zestaw do włosów. Szampon, mgiełka, jedwab. Ale o tym zrobię specjalny, oddzielny post. 

piątek, 3 stycznia 2014

#166 Moje postanowienia noworoczne :)

Dzisiaj zrobiłam sobie listę moich noworocznych postanowień. Postanowiłam, że tutaj też ją napiszę, co mi szkodzi :) A tak przy okazji, chciałam bardzo komuś podziękować za to co mi napisał/napisała na asku. Nie wiesz co przeżywam to grzecznie proszę, nie wtrącaj się.
_____________________________________________________

1. Być silniejszą osobą.
2. Nie poddawać się, cokolwiek by się działo.
3. Zaangażować się w różne akcje charytatywne.
4. Mieć czerwony pasek na świadectwie.
5. Wziąć się za siebie, zacząć ćwiczyć.
6. Poznać więcej nowych osób, dbać o przyjaźnie i znajomości.
7. Przeczytać jak najwięcej książek.
8. Spotkać się co najmniej cztery razy z Agatą.
9. Cieszyć się z życia, bynajmniej próbować.
10. Dalej pomagać innym i dawać jak najwięcej.

____________________________________________________

Takie moje 10 postanowień. A Wy macie jakieś postanowienia noworoczne?
Jeśli tak to chętnie o nich poczytam! Trzymajcie się :)