środa, 30 kwietnia 2014

#196 100happydays

Ostatnio przeglądając fejsa znalazłam link do jakiejś strony. Kilkam, czytam i mówię, że czemu nie? Czemu by nie spróbować? Nic nie stracę, a może zyskam.
Jest to strona: 100happydays
Strona wita nas hasłem: "Czy potrafisz być szczęśliwy 100 dni z rzędu?" Na pierwszy rzut oka brzmi świetnie, mnie zachęciło, aby czytać dalej.
Dalej zobaczymy: 
każdego dnia wrzuć zdjęcie tego, co sprawiło ci radość!
to może być cokolwiek, od spotkania z przyjacielem to bardzo smacznego ciasta w pobliskiej kafejce, od bycia w domu po ciężkim dniu po przysługę, jaką zrobiłeś nieznajomej osobie."
 
"#100happydays challenge jest dla ciebie- nie dla kogoś innego..
nie chodzi o konkurowanie w byciu szczęśliwym ani o konkurs. jesli będziesz się starać przypodobać innym lub spowodować ich zazdrość przez swoje zdjęcia- przegrasz zanim zaczniesz grać. podobnie jesli chodzi o oszukiwanie."
 
Reszty nie będę Wam pisać, bo przecież jak się tym zainteresujecie to sami zobaczycie :) 
Tak to mniej więcej wygląda. Ja od wczoraj biorę w tym udział, zobaczymy co z tego wyjdzie, czy cokolwiek to zmieni w moim życiu. Nie jestem jeszcze do końca przekonana, ale zawsze warto próbować, nie? :)

Moje wczorajsze zdjęcie z #100happydays
hashtagi: #100happydays #avon #zakupy




Możemy wybrać stronę, na której będziemy dodawać zdjęcia. Ja wybrałam instagram, na którego zapraszam, tam codziennie zobaczycie jedno zdjęcie z hashtagiem: #100happydays

Zobaczymy czy znajdę wystarczającą ilość czasu, żeby codziennie dodać post na bloga z mojego happy day. Jeśli nie to na pewno zdjęcia znajdziecie na instagramie.

Napiszcie mi w komentarzu kto razem ze mną będzie szczęśliwy 100 dni z rzędu!:)

środa, 23 kwietnia 2014

#195 zdjęcia

Kilka dni temu zabrałam Ewelinę i Mikołaja na zdjęcia, oto efekty.











Kilka moich i wspólnych zdjęć, z tego samego 
dnia :))

















poniedziałek, 21 kwietnia 2014

#194 małe zakupy

Jak obiecałam tak też robię, dodaję post z małymi zakupami z poprzedniego tygodnia.

sinsay 39,99zł.
rynek 49zł.


sisnay 9,99zł.

rynek 15 zł.
rynek 15 zł.

niedziela, 20 kwietnia 2014

#193 Wielkanoc :)

Dziś niedziela, Wielkanoc.
Życzę Wam, abyście te dwa dni spędzili radośnie, w gronie tych, których kochacie. Smacznego jajka, wesołego baranka no i wiecie :D Jutro lany poniedziałek, więc życzę Wam mokrego dyngusa!
Ja osobiście dzisiejszy dzień spędzam w domu, leżę jeszcze, a jest już po 13 (y)
Jakoś Wielkanocny nie obchodzę szczególnie, wczoraj byłam z koszyczkiem, potem na meczu Kamila, wygrali. Ogółem wczoraj przeszłam 8 km, nogi mi odpadały, ale dziś jest w miarę okej.
Możliwe, że jeszcze dziś pojawi się post zakupowy, w tym tygodniu kupiłam parę rzeczy, więc wstawię Wam je w następnym poście. Poprawiłam też ombre, które jest o wiele bardziej widoczne, niż to poprzednie :) Jakoś na dniach, może nawet jeszcze dziś planuję zmienić wygląd bloga i muzykę. Sporo planów, mało czasu. Do szkoły idę dopiero 28, nie wiem dlaczego, ale mnie to cieszy.  Niedługo przyjdzie babcia, więc powoli będę kończyć. Od jutra wracam do ćwiczeń, ograniczam syfiaste jedzenie i słodycze, kolejny raz biorę się za siebie! Ciekawe na jak długo, ale zobaczymy :3 Trzymajcie się i do następnego :))

poniedziałek, 14 kwietnia 2014

#192

Cześć wszystkim!
W ostatnim czasie, kilka dni temu moje życie z lekka się zmieniło. mówię z lekka, bo sama nie wiem do końca czy to jest to, to o czym marzyłam, o kim nie zapomniałam przez półtora roku. W moim życiu, sercu znowu jest pewna osoba. Nadal nie mogę w to uwierzyć, z dnia na dzień wszystko się zmienia? Jak dla mnie to nierealne, może to tylko złudzenie. Nie wiem, nie wiem, nie wiem. Nie wiem co o tym myśleć. Z jednej strony wszystko wygląda, że jest tak jak tego chciałam, z drugiej niby nic. Dość. Na razie on jest, mam nadzieję, że zostanie na długo. 

Co się u mnie działo przez tyle czasu?
Nauka, szkoła. Sama nie wiem, jakoś w ogóle tu nie wchodziłam, znowu (y) Od wczoraj (13.04.2014) do 28.04 mam wolne! :3 dwa tygodnie laby, o tak! Choć nie do końca. Święta zapasem, dziś byłam u babci, posprzątałam jej mieszkanie, od jutra trzeba pomóc mamie w świątecznych porządkach :( 28 i 29 kwietnia mam egzaminy próbne. 29 jeszcze zawody z okazji konstytucji 3 maja, fuck. Nic mi się nie chce.

Co robiłam w weekend?
W piątek (11.04) byłam w kinie na maratonie grozy. Mniejsza z tym, że żaden z filmów nie miał nic strasznego, groźnego. O dziwo moich oczekiwań, maraton mnie się nie podobał jeśli chodzi o filmy, reszta czasu spędzonego tam na wielki plus :3 No nic, idźmy dalej. Skończył się po 6. Wróciłam do domu, umyłam się i na 8 do szkoły. Tak! Sobota i poszłam do szkoły :o Odrabialiśmy jakiś dzień z czerwca, czy coś. Wyglądałam jakbym coś ćpała, ale poszłam XD Przyszło mało osób, więc po 10 nas zwolnili do domu. O 16 przyjechał po mnie Mikołaj, poszliśmy do galerii i tam spotkaliśmy się z Wiktorem, bo mądry nie kupił jeszcze wtedy prezentu dla Eweliny. Wszyscy o 17 poszliśmy do Eweliny na grilla, z okazji jej urodzin. Cała impreza była udana. Nie będę się co do niej rozpisywać, bo tyle się na niej działo, że całą noc bym to pisała. Było fajnie, tyle :) W każdym bądź razie jeszcze nie odespałam całego weekendu, ale mam nadzieję, że jakoś to zrobię. 

Plany na jutro?
Drugi dzień rekolekcji, na 8:30 do kościoła. O 10 przychodzi Ania i poprawiamy moje ombre, żeby było bardziej widoczne (wstawię Wam potem zdjęcia na bloga), po 11 idę z Eweliną na zakupy (też Wam wstawię zdjęcia), a koło 13/14 idę gdzieś z pewną osóbką :)) Reszta dnia pewnie minie na sprzątaniu.
To tyle jak na razie, trzymajcie się! :*