poniedziałek, 9 grudnia 2013

#157 Nowy nabytek.

W końcu dostałam wymarzony prezent. Jeden z dwóch, ale to coś.
Netbook, tylko mój, ach. Wczesny prezent gwiazdkowy, ale starczy.

Dzisiaj dostałam 5+ ze sprawdzianu z matmy, bardzo dobrze! 
Jutro nie idę do szkoły, ból moich kości mi to uniemożliwia, niestety.
Dzień bólu, znów powróciło, powróciła "cudowna" bakteria, której nikt nie zapraszał.
Radość jak nie wiem, zjada mnie od środka, ale to nic. Nie mam siły.
Codziennie czekam, aż ktoś do mnie napisze, podejdzie, ale nie. 
To ja muszę zawsze pierwsza, męczy mnie już to. Przestanę :))
Tak będzie lepiej, ale teraz idę się uczyć.
Coraz bliżej święta, trzymajcie się!