niedziela, 28 lipca 2013

#82 Ostatni tydzień w Soko!

Jestem w Soko już dwa tygodnie.
Został tydzień..
Nie chce wyjeżdżać, nie.
"Chcę tu zostać.."
Za szybko zleciał ten czas.
Poznałam nowych ludzi, ale tez spotkałam się ze starymi znajomymi.
Jest wspaniale, mimo kilku kłótni, sprzeczek, ale cóż, bywa.
Nie chcę żeby to się skończyło, jest mi tu dobrze.
Na samą myśl, że już za tydzień mnie tu nie będzie i wrócę to szarej rzeczywistości, mam ochotę płakać..
Czas zacząć robić jakieś zdjęcia na pamiątkę, nie wiem czy jeszcze tu wrócę.
W następnym roku na pewno nie, przyjeżdża Hubert.
*płacz*
Ojej. 
Będzie mi wszystkiego i wszystkich brakowało.
Koniec.
_______________
Jak zrobię jakieś zdjęcia to wrzucę na bloga.
Mam pełny dostęp do bloggera, ponieważ jest wifi w ośrodku.
Do następnego!  

poniedziałek, 15 lipca 2013

#81 Pożegnanie!

Ostatni post, potem napiszę dopiero za trzy tygodnie.
Jeśli mnie przyjmą.
Jadę do Sokolnik, ale to już wiecie.
Agata dziś pojechała, ja jadę jutro.
Boję się, że mnie nie przyjmą, że wszystko pójdzie nie po mojej myśli.
Tak, jestem pesymistką, niestety.
Agata da dziś znać, co i jak, czy ją przyjęli, jacy ludzie, piguły, lekarze, te sprawy. Oby było dobrze.
Piszę już teraz, bo potem nie będę miała czasu.
Muszę wyprasować ubrania, posprawdzać czy wszystko mam, etc.
Jak to pakowanie, nie lubię się pakować, szykować.
O 10 przyjdzie babcia, o 12 jadę do sklepu, o 15 spotykam się z Ewel. <3
I tak nie jestem pewna czy wszystko mam, niczego nie jestem pewna.
Boję się, że zwrócą uwagę na kolczyka, oby nie.
Oby wszystko było dobrze:D
Chcę już jutro, chcę mieć najgorsze za sobą.

No więc, kochani!
Życzę Wam udanych trzech tygodni wakacji, pozdrawiam Was cieplutko:*

czwartek, 11 lipca 2013

#80 Suchy szampon. Co to jest?

Co to jest suchy szampon?
Jest to szampon w takim opakowaniu jak, np. lakier do włosów.
Jest białego koloru i rozpyla się go na włosy (to chyba normalne).
Działa tak samo lub podobnie, jak zwykły szampon, tyle, że bez wody.

Jak to zrobić:
1) Rozczesujesz dokładnie włosy.
2) Wstrząsasz pojemnikiem i z odległości ok. 20 cm równomiernie rozpylasz suchy szampon na pasemka włosów, które chcesz "umyć".
3) Pozostawiasz na jakąś minutkę, dwie, do wyschnięcia (bardziej do wchłonięcia się).
4) Wycierasz włosy starannie ręcznikiem.
5) Rozczesujesz.
6) GOTOWE! :)

Cała filozofia, jest to banalnie proste, a efektowne.
A właśnie, jeśli zostaną Ci na włosach jakieś białe drobinki, to użyj suszarki i znikną :)
Oczywiście, nie nadaje się do użytku codziennego.
Ja obecnie używam suchego szamponu z Isany, ale chcę sobie zakupić z Batiste. 
Tylko nigdzie nie mogę go znaleźć, tylko na internecie.

Suchy szampon z Isana Hair to idealne rozwiązanie pozwalające umyć włosy bez użycia wody pomiędzy zwykłymi zabiegami mycia głowy. W ciągu kilku sekund włosy zostaną odświeżone i staną się znów puszyste. Fryzura nie ulegnie zmianie, a włosy nabiorą zadbanego wyglądu.

środa, 10 lipca 2013

#79 Lista do Soko: co zabrać.

To już druga lista, w tym, że co zabrać, a nie co kupić.
_____________________________________________
Co zabrać:
1) 3 pary długich spodni.
2) 2 pary krótkich spodenek.
3) krótkie bluzki.
4) bluzki na ramiączkach.
5) koszulę.
6) koszulę jeansową.
7) bluzę.
8) sweter.
9) sukienkę.
10) spódniczkę.
11) 2 pary trampek.
12) japonki.
13) baletki.
14) książkę.
15) zmywacz do paznokci.
16) lakiery.
17) piżamę.
18)  czapkę.
19) kosmetyczkę.
20) kosmetyczkę z chemią lub kuferek.
21) bieliznę.
22) ręczniki.
23) lusterko.
24) kamerkę.
25) tabletki przeciwbólowe.
26) piórnik + zeszyt.
27) mp3 + słuchawki.
28) ładowarkę do kamery i telefonu.
29) okulary.
30) okulary przeciwsłoneczne.
______________________________________
Szczerze? To nie wiem w co ja się spakuję, ale okej. :D

poniedziałek, 8 lipca 2013

#78 Lista do Soko: co kupić.

Sokolniki już za 8 dni, na samą myśl mam motylki w brzuchu!
Dzisiaj zrobiłam listę co trzeba kupić, a jutro zrobię co zabrać.
 ________________________________________________

Lista:
1) szczoteczka do zębów.
2) pasta do zębów.
3) szampon.
4) mydło/żel pod prysznic.
5) gąbka.
6) patyczki do uszu.
7) chusteczki higieniczne.
8) chusteczki nawilżone.
9) maszynki do golenia.
10) krem.
11) skarpetki.
12) bieliznę.
13) suchy szampon.
14) japonki.
15) jakieś trampki.
_____________________________________________
Wydaję mi się, że tyle powinnam kupić, resztę mam w domu.
A co zabieram z domu, napiszę Wam jutro.
A, i w najbliższym czasie dodam coś w stylu recenzji suchego szamponu z Isany :)

niedziela, 7 lipca 2013

#77 Do dupy.

Tak, jest do dupy. 
W pewnym sensie. Nie ważne dlaczego, ale jest. Raz jest lepiej, raz gorzej.
 Tak bywa, wiem o tym. 
Chcę już Sokolniki, chcę, aby nas przyjęli. 
Chcę tych trzech tygodni z Tobą! Mam nadzieję, że wszystko wypali. Marzę o tym, naprawdę. Jeszcze masz karę.
 Dlaczego? Nie wiem, nie odpisujesz, zero znaków życia. 
Jeszcze 9 dni. Zaczynam już odliczać.
Dzisiaj działka. Ewel miała jechać, ale nie mogę. Nudziło mi się samej.
 Ogh, zdjęcia sobie robiłam. Tak, kocham robić zdjęcia. I sobie i innym. Nie wiem dlaczego, ale już tak mam. 
W Soko będzie milion zdjęć, tak! Milion filmików, haha! :D
Ułoży się? Miejmy nadzieję.
_____________________________________

Zdjęcia z działki:



Kilka zdjęć, nie mam siły, do następnego!

piątek, 5 lipca 2013

#76 Cokolwiek.

Dodaję post o niczym.
Na życzenie Agaty, więc proszę. Nie wiem co pisać, nie wiem nic.
Zdenerwowałam się na tego cudownego, Pana dyrektora. Ach, te pieprzone zasady.
Bluzgam, haha.
Nie, naprawdę. Wolałam tamtego dyrektora, wolałam wszystko, to co było kiedyś, nie to co jest teraz.
Sokolniki - niby sanatorium, ale czy ktoś to tak traktuje? Wątpie.
W pewnym sensie jest to miejsce spotkań, panuje wspaniała atmosfera, są wspaniali ludzie.
Coś jak kolonie, ale lecznicze. Bez wyjazdów, zwiedzania. Ale i tak jest pięknie + za darmo.
Wszystko super, świetnie, pięknie, ale co z tego?
Jak nawet nie wiadomo czy nas przyjmą. 
Tak, bosko, nie ma co. 
Ja już sobie i Agacie obiecałam, że jeśli, którąś z nas nie przyjmą, to prawy sierpowy jak nic + but w krocze od Agaty :D 
Damy im radę, miejmy nadzieję, że nas przyjmą, tak, miejmy.
Trzymajcie za nas kciuki! :*

środa, 3 lipca 2013

#75 Sesja Eweliny.

Z wczoraj na dzisiaj spałam u Eweliny. Popołudniu byłyśmy na sesji.
Ewelina - modelka, ja - fotograf.
Choć mam też swoich kilka zdjęć, ale ok. 
__________________________________________________
Moje zdjęcia:
z Danielem :D


z Ewelinką:*


________________________________________
Zdjęcia Eweliny:



Wybrałam takie najładniejsze:)

wtorek, 2 lipca 2013

#74 Podsumowanie roku szkolnego i przeżyć z moją klasą.

Jak wiecie (a może nie wiecie) byłam w pierwszej gimnazjum. Nowi znajomi, nowi nauczyciele, nowe otoczenie. Początki zawsze są trudne. Ale ten okazał się wyjątkowo ciężki. 

Przyznam, że osoby ze szkoły, do której chodzę są wyjątkowo chamscy i negatywnie nastawieni do innych. Przejdziesz korytarzem (a w szczególności, że jesteś "pierwszakiem") zaczną się komentarze. 
"Oo.. Idzie młodziak", 
"Haha, zobacz jak ona wygląda", 
"Ojej, nie woź się tak" (choć zwyczajnie sobie idziesz).
 Wszędzie usłyszysz tego typu komentarze. Nie wiem, czy to ich wszystkich zadowala? Daje jakąkolwiek satysfakcję? Jeśli tak, to nigdy tego nie zrozumie, ale trudno.
 
Przejdźmy do nauczycieli. 
Większość nauczycieli, mają swoich ulubieńców, jak dla mnie włazi dupy klasowe:)
Oczywiście ja do tych ulubieńców nie należę. Bo jak wyrazisz swoje zdanie to już jesteś pyskata, nie masz szacunku. Okej, spoko. Problem w tym, że ja nie potrafię, a nawet nie chcę nikomu włazić w dupę, czy się podlizywać. Bo po co? Jestem sobą i wolę taką pozostać.
Z całej szkoły jest chyba 5 nauczycieli, w tym dwie wicedyrektorki, które naprawdę lubię i darzę szacunkiem, bo na to zasługują. Więcej takich osób się niestety nie znajdzie.

Co do mojej klasy.
Składa się ona z 25 osób, w tym tylko pięć dziewczyn. Przyznam się, że jestem zadowolona. Bardziej dogaduję się z chłopakami, niż z dziewczynami. Przynajmniej oni nie mają problemów typu: Ojej, rajstopki mi się podarły, makijaż mi się rozmazał, ubrudziłam spodenki, czy bluzeczkę, albo: Patrz jak ona wygląda, matko! Jak wieśniara.
Tak, wolę chłopaków, zdecydowanie. Choć nie wszystkich, jeśli chodzi o moją klasę. Jedyną dziewczyną, z którą się dogaduję z klasy jest Ewelina, no i Nikola. Z Justyną i Pauliną często są spiny, o gówno. 

Ten rok zaliczam do w miarę udanych, ale nie ukrywam, że bywały lepsze..