nie mam już na to wszystko siły.
z dnia na dzień jest gorzej.
mimo wszystko chodzę po szkole, po domu z uśmiechem na twarzy.
udaję szczęśliwą, radosną dziewczynę, która nie ma żadnych problemów.
w sumie jakie problemy może mieć 14 latka?
ano może.
i to duże, mimo wszystko.
mgła na dworze, ciemno jak w dupie.
idealny klimat.
smętny włączone.
czego więcej potrzeba?
niestety potrzeba, choćby jednej osoby, która by siedziała koło mnie.
przytuliła i powiedziała "BĘDZIE DOBRZE!"
ale ja wiem, że nie będzie.
koniec, takie moje zdanie.
i znów chcę Was przeprosić za taką długą przerwę.
lecz w tym tygodniu lepiej nie będzie.
choć może... jeśli dostanę w tym tygodniu laptopa, to może będę tu częściej.
ale nie obiecuję.
mam tyle nauki.
jeszcze w poniedziałek prowadzę konkurs.
no supcio.
stresik max.
dobra, trzymajcie się kochani!:)