Ostatnio przeglądając fejsa znalazłam link do jakiejś strony. Kilkam, czytam i mówię, że czemu nie? Czemu by nie spróbować? Nic nie stracę, a może zyskam.
Jest to strona: 100happydays
Strona wita nas hasłem: "Czy potrafisz być szczęśliwy 100 dni z rzędu?" Na pierwszy rzut oka brzmi świetnie, mnie zachęciło, aby czytać dalej.
Dalej zobaczymy:
każdego dnia wrzuć zdjęcie tego, co sprawiło ci radość!
to może być cokolwiek, od spotkania z przyjacielem to bardzo smacznego ciasta w pobliskiej kafejce, od bycia w domu po ciężkim dniu po przysługę, jaką zrobiłeś nieznajomej osobie."
to może być cokolwiek, od spotkania z przyjacielem to bardzo smacznego ciasta w pobliskiej kafejce, od bycia w domu po ciężkim dniu po przysługę, jaką zrobiłeś nieznajomej osobie."
"#100happydays challenge jest dla ciebie- nie dla kogoś innego..
nie
chodzi o konkurowanie w byciu szczęśliwym ani o konkurs. jesli będziesz
się starać przypodobać innym lub spowodować ich zazdrość przez swoje
zdjęcia- przegrasz zanim zaczniesz grać. podobnie jesli chodzi o
oszukiwanie."
Reszty nie będę Wam pisać, bo przecież jak się tym zainteresujecie to sami zobaczycie :)
Tak to mniej więcej wygląda. Ja od wczoraj biorę w tym udział, zobaczymy co z tego wyjdzie, czy cokolwiek to zmieni w moim życiu. Nie jestem jeszcze do końca przekonana, ale zawsze warto próbować, nie? :)
Moje wczorajsze zdjęcie z #100happydays
![]() | |||||
| hashtagi: #100happydays #avon #zakupy |
Możemy wybrać stronę, na której będziemy dodawać zdjęcia. Ja wybrałam instagram, na którego zapraszam, tam codziennie zobaczycie jedno zdjęcie z hashtagiem: #100happydays
Zobaczymy czy znajdę wystarczającą ilość czasu, żeby codziennie dodać post na bloga z mojego happy day. Jeśli nie to na pewno zdjęcia znajdziecie na instagramie.
Napiszcie mi w komentarzu kto razem ze mną będzie szczęśliwy 100 dni z rzędu!:)
