Jak już we wcześniejszych postach pisałam, w te wakacje poznałam nowych ludzi.
Ludzi, z którymi widywałam się pięć dni w tygodniu, a nie zamieniałam nigdy ani jednego słowa.
Tymi ludźmi jest piątka dziewczyn. Wspaniałych dziewczyn.
Cieszę się, że odważyłam się napisać do jednej z nich i poprosić o spotkanie. Opłacało się.
Było kilka rzeczy, które musiałyśmy sobie wyjaśnić.
I wszystkie doszłyśmy do wniosku, że nie znałyśmy się wcześniej przez jedną osobę.
To nas zbliżyło.
Jak na razie najczęściej spotykam się z Olą i Natalią, reszta to Paulina, Patrycja i Marta. Wszystkie są naprawdę kochane i fajne.
Te dwie są naprawdę jednymi z tych osób, którym zaufałam bardzo szybko, a tych osób jest bardzo mało.
O Natalii pisałam wcześniej, więc dziś napiszę trochę o Oli. Tak jak chciała ;)
Te dwie są naprawdę jednymi z tych osób, którym zaufałam bardzo szybko, a tych osób jest bardzo mało.
O Natalii pisałam wcześniej, więc dziś napiszę trochę o Oli. Tak jak chciała ;)
Więc.. Ola ma 14 lat, chodzimy do tej samej szkoły. Ma pieska, Fado. Przyjaźni się z całą czwórka, wyżej wymienionych. Jest niska, ale urocza. Zabawna, kochana, pomocna. Lubi sobie pożartować, ale też pogadać na poważnie. Jest odważna i głupia! <3 Bardzo Cię lubię słodziaku!
Dziękuję!