piątek, 29 listopada 2013

#153 Plany na weekend?

Jakoś szczególnie super one nie są.
Dziś zamierzam się wybrać na dyskotekę szkolną,
choć nie wiem czy to dobry pomysł. 
Strasznie boli mnie brzuch, a jakoś zbytnio ochoty tam pójść nie mam.
Ale obiecałam dziewczyną, mimo to i tak się waham.
Od kilku dni fatalnie się czuję. Katar, kaszel, ból gardła i brzucha.
Ach, jeszcze wczoraj z biologii sprawdzian poszedł mi do dupy.
Wyczuwam pierwszą jedynkę, bomba.
Mam tak spieprzony humor, że to poezja.
Dziś planuję dodać jeszcze jeden post, ale to się okażę.

A Wy jakie macie plany na weekend? Pozdrówki!

sobota, 23 listopada 2013

#152 Ciężkie chwile, ciężki okres..

nie mam już na to wszystko siły.
z dnia na dzień jest gorzej.
mimo wszystko chodzę po szkole, po domu z uśmiechem na twarzy.
udaję szczęśliwą, radosną dziewczynę, która nie ma żadnych problemów.
w sumie jakie problemy może mieć 14 latka?
ano może.
i to duże, mimo wszystko.

mgła na dworze, ciemno jak w dupie.
idealny klimat.
smętny włączone.
czego więcej potrzeba?
niestety potrzeba, choćby jednej osoby, która by siedziała koło mnie.
przytuliła i powiedziała "BĘDZIE DOBRZE!"
ale ja wiem, że nie będzie.
koniec, takie moje zdanie.

i znów chcę Was przeprosić za taką długą przerwę.
lecz w tym tygodniu lepiej nie będzie.
choć może... jeśli dostanę w tym tygodniu laptopa, to może będę tu częściej.
ale nie obiecuję.
mam tyle nauki.
jeszcze w poniedziałek prowadzę konkurs.
no supcio.
stresik max.

dobra, trzymajcie się kochani!:)

środa, 20 listopada 2013

#151 Wiem, że Was zaniedbuje!

Ja to wszystko wiem.
Ale musicie mi wybaczyć.
Nie mam czasu, tyle..
Nauka, szkoła, problemy.
Mam dość tego wszystkiego.
Jestem na tym świecie samiutka jak palec.
Gdzieś tam daleko jest Agata.
A tak to? Siedzę sobie sama :3
Bajka, lepiej być nie mogło... :/
Wczoraj zebranie.
Nie jest źle, mogło być lepiej..

Muszę iść się uczyć opowiadać, więc cześć!

piątek, 15 listopada 2013

#150 WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO NATKA! ♥

Zanim zaczniesz czytać włącz to:
Zostań, potrzebuję Cię tu!

Dzisiaj Twoje urodziny.
14.08.2013r. - data naszego pierwszego spotkania.
Minęły zaledwie trzy miesiące... TRZY MIESIĄCE! :o
A ja czuję jakby minęło z 10 lat, naprawdę.
Bardzo się ze sobą zżyłyśmy.
Jesteśmy jak siostry, których nigdy nie miałyśmy :D
Uwielbiam ten tekst XD
Ale wracając...
KOCHAM CIĘ TAK BARDZO, ŻE SOBIE NAWET 
TEGO NIE WYOBRAŻASZ, SERIO!

Słowa tej piosenki wyżej są dla mnie cholernie ważne, bo wyrażają prawdę.
Naprawdę chcę, abyś została przy mnie, bo bardzo Cię potrzebuję.
Życzenia Ci już na facebooku i asku złożyłam, na blogu też.
Teraz czekam, aż się spotkamy :)
Moja HOT 14! ♥


takie małe gównienko! :*

czwartek, 14 listopada 2013

#149 czekam na północ.

czekam, wytrwale czekam.
po północy 15 listopada :3
urodziny pewnej ważnej osóbki.
chcę być pierwsza, nawet na facebooku! :D
ajajajaja, musimy się jutro spotkać.
musimy.

nudzi mnie już to siedzenie w domu.
jutro ostatni dzień.
w poniedziałek CHYBA do szkoły, mam nadzieję.
serio.
jak nigdy, ale nie chcę mi się tu siedzieć ;/
w piątek może Ewelina śpi.

ok, więc to tyle.
jutro coś dodam! :3

wtorek, 12 listopada 2013

#148 NIEkosmetyczni ulubieńcy października!

To jest coś nowego na moim blogu.
Ale chyba nie muszę tego tłumaczyć, więc od razu przejdę do rzeczy.
Będzie 10 punktów, za każdym razem takie same:)
ZACZYNAMY!

1. Ulubiony film:
"Mój biegun" 

Reżyseria: Marcin Głowacki
Scenariusz: Kaśka Śliwińska-Kłosowicz, Marek Kłosowicz
Zdjęcia: Dariusz Rudziński
Obsada:
Maciej Musiał - Jasiek Mela
Bartłomiej Topa - Bogdan Mela
Magdalena Walach - Ula Mela
Film naprawdę mnie urzekł, od początku do końca łzy leciały mi po policzkach.
Mimo, że nie oglądałam go w super warunkach, 
fakt, że byłam w kinie, ale trzecioklasiści rzucający popcornem
i naśladujący każdy dźwięk nie dali super atmosfery.


 2. Ulubiona książka:
W tym miesiącu nie przeczytałam żadnej książki.
Choć już niedługo skończę "TY", więc jej "recenzję" poznacie za miesiąc :)

 3. Piosenka:
 oraz

4. Ulubiony filmik na yt:
Takiego ulubionego nie posiadam :( 


5. Ulubiona aplikacja na telefon:
Nie zmiennie pou :D A tak naprawdę to instagram.


6. Ulubiona przekąska/potrawa:
W tym miesiącu bardzo mało jadam, 
więc takiej przekąski lub potrawy nie mam.
Ale oczywiście numer jeden, od zawsze SCHABOWY!

 7. Ulubiony napój:
Herbatka saga lub szałwia.


8. Ulubione ubranie: 
Dziwne to jest, nie mam (:


9. Ulubiony dodatek: 
Zupełnie nie wiem co tutaj napisać. Myślę i nic. 
Ale już tak ostatecznie mogę wspomnieć o kolczykach.
Zwykłe, niebieskie kulki :) Nic specjalnego, ale mimo wszystkie tylko takie kolczyki uwielbiam! :)


10. Ulubiony zapach do domu: 
A ta kategoria już mnie dobiła kompletnie, ponieważ ja takich rzeczy nie używam.
W sensie jakieś tam zapachy stoją, mama czymś piska po domu.
Ale to nie moja bajka :D


To by było na tyle.
Podoba Wam się takie coś? :D

Obiecałam, że dzisiaj dodam, i dodaje.
Jeszcze zdążyłam!

Trzymajcie się, cześć!:)


#147 Kosmetyczni ulubieńcy października.

Oto wszystkie produkty :)


1. Krem do rąk RICCO.
Zawarty w nim puder perłowy nadaje dłoniom jedwabistą gładkość, pozostawiając na nich delikatny film ochronny.
 2. Szampon - żel pod prysznic 2w1 RICCO.
Produkt przeznaczony do mycia ciała i włosów. Puder perłowy doskonale pielęgnuje ciało i skórę głowy, w rezultacie ciało odczuwa prawdziwy komfort, staje się aksamitne w dotyku, a włosy jedwabiste, miękkie i lśniące.
 3. Balsam do ciała RICCO.
Doskonale wygładza i nawilża skórę dając długotrwałe uczucie świeżości oraz komfortu. Dodatkowo puder perłowy dzięki wysokiej zawartości składników odżywczych regeneruje i nawilża skórę

4. Nawilżający krem do twarzy Brzoskwinia i kwiat bawełny.
 Witalna, pełna energii i promienna - czego chcieć więcej? Krem zawiera brzoskwinię, która rewitalizuje, zmiękcza i odświeża. Mleczko migdałowe - nawilża, odżywia i chroni przed wolnymi rodnikami. Krem dodaje skórze energii i witalności. Odżywia, zmiękcza i wygładza. Sprawi, ze twoja cera rozpromieni się naturalną świeżością.
 5. Perfumy OneShock.
Nuty zapachowe:
nuta głowy: passiflora, mak, piwonia
nuta serca: jaśmin, narcyz, kakao, jeżyna
nuta bazy: bursztyn, wanilia, paczula, piżmo

6. Balsam do ciała Soczysty Arbuz.
Formuła z ekstraktem z arbuza pozostawia skórę miękką i gładką przez cały dzień.Balsam ma dość rzadką konsystencję, lekko różowy kolor. Dobrze się rozprowadza i szybko wchłania. Prześliczny zapach arbuza.
7. Color Trend całuśna szminka.
 Kremowa, miękka szminka o właściwościach nawilżających, w bogatej gamie kolorystycznej.
8. Iskrzący balsam do ust. Kolor Coral Shimmer 31203.
Balsam do pielęgnacji ust nie musi być nudny! Teraz iskrzący połysk i ochrona w jednym. Usta są nawilżone i seksownie lśnią. balsam do ust.



No i to by było na tyle :) Myślę, że dzisiaj pojawią się również NIEkosmetyczni ulubieńcy miesiąca :)
Dajcie znać co o tych produktach myślicie, a może ktoś z Was ma któryś z nich? :3

niedziela, 10 listopada 2013

#146 Kwadratowa twarz.

dlaczego taki tytuł?
otóż, budzę się rano właśnie z taką twarzą.
dlaczego? nie mam pojęcia, zielonego.
tak mi ryjec spuchnął, że nie wychodzę z domu :)
lepiej być nie mogło :3
jeśli do wieczora nie przejdzie jadę na szpital.
no po prostu super.
ja to mam szczęście (y)
 planuję jeszcze dziś zrobić ulubieńców, czy mi się to uda?
nie wiem, nie obiecuję.
zaraz lecę robić zdjęcia, później na komputer.
troszkę je obrobić i jeśli nikt mi nie będzie kazał zejść z komputera to niedługo pojawi się owy post.
choć nie wiem po co skoro i tak nikt tego nie czyta..
ostatnia ilość wyświetleń nie przekracza 5.
super, po prostu bajka, ale nic :)

męczę się nad polskim, którego nadal nie odrobiłam.
biologia również leży koło mnie i czeka, aż się za nią wezmę.
niestety dzisiaj zbytnio nie myślę.
mimo, że trochę lepiej się czuje.
to to gówno w środku nie daje mi spokoju.
nie wiem co to jest i od czego to jest.
radocha nie z tej ziemi, mówię Wam.
ech, nic.
lecę, możliwe, że do zobaczenia! :))

sobota, 9 listopada 2013

#145 ciężki tydzień..

Dlaczego mnie tak długo nie było?
Nie wyrabiałam się z niczym.
Na nic nie miałam i nadal nie mam czasu.
Do tego dochodzi fatalne samopoczucie.
Wymioty, ból brzucha, ekstra (y)
I tak od kilku dni.
Zdechnę chyba.
Wczoraj od 20 do 7 rano byłam w szkole na maratonie filmowym.
Myślałam, że się z bólu zesram.
Spać mi się chcę, spałam tylko na ostatnim filmie.
A niedługo na ważkę.
Tak, załóżmy, że mi się chce.
Że jestem w 100% wypoczęta, gotowa i ogólnie jest gitara.
Nie wiem jak określić to jak się teraz czuje.
Słowami nie mogę, czynami owszem.
Skręcaniem się z bólu lub spędzaniem czasu w toalecie?
TAK, TO JEST TO CO KOCHAM!

Na szczęście poniedziałek wolny, nie ogarniam lekcji.
Wracam idę spać.
Nie mam ochoty na nic..
No może oprócz rozmowy z jednym panem :3
Ale to nie ważne, o tym może w innym poście.

Więc podsumowując..
Przepraszam, ale to się może powtórzyć również w tym, nowym tygodniu.
Znów będę zabiegana.

Jak kogoś interesuje to chodzę na lekcję zumby!
Mamy swój zespół? Tak to mogę nazwać?
Takata! <3

piątek, 1 listopada 2013

#144 łzy leciały strumieniami..

Mam nadzieję, że wszyscy się domyślacie dlaczego.
Mimo, że nie znałam ani dziadka ani cioci, to bolało.
Patrzyłam na ten jeden, wspólny grób i co?
Łzy ciurkiem po policzkach, znikąd. 
I co sobie wtedy pomyślałam?
Że nie jestem sama, że wiem co czuje osoba oddzielona o 60 km..
Jak on się czuje, tak samo ja się czułam.
Obie czułyśmy ten sam ból, cholerny ból.
Do tej pory mam ten przecudowny humor.
Więc na dziś zostawiam Was z tym i z moim zdjęciem.