posty miałam pisać codziennie, ale jednak.. te dwa dni były dość dziwne, mimo, że są ferie to nie znalazłam chwilki żeby tu coś napisać, trudno. na tym świat się nie kończy :)
8 dzień ferii, tj. poniedziałek spędziłam dość przyjemnie. po 14 poszłam do galerii i tam spotkałam się z dziewczynami, nareszcie. ze wszystkimi, z Olą pierwszy raz w tym roku, a z resztą już normalnie. o 15.15 poszłyśmy do kina, na "Paranormal Activity: Naznaczeni". Jednym słowem SRAŁYŚMY. W sali byłyśmy tylko my i jakaś pani z dzieckiem. i to dobrze, bo tak darłyśmy japki, że nie wiem kto by wytrzymał. był straszny, ale jednocześnie bardzo fajny :3 po kinie pochodziłyśmy po galerii, dziewczyny poszły jeszcze do kfc, potem ja i Marta poszłyśmy do mnie, bo Marcia u mnie spała. aaaa, zapomniałabym! od pewnej Pani dostałam taki śliczny prezencik, za który baaardzo dziękuję, kolejny raz <3
Z Marcią obejrzałyśmy dwa filmy. ja kolejny raz "Tylko Ciebie chcę" i obie pierwszy raz "Now is good". Oba filmy świetne, łezka poleciała, nie ukrywam. Poszłyśmy spać jakoś po drugiej, wstałyśmy po dziewiątej. po 11 po Marcie przyjechał tata i pojechała. wczorajszy dzień minął dość normalnie, cały dzień spędziłam w domu, nic ciekawego się nie działo, norma :) więc nie ma nawet co opisać. co do dnia dzisiejszego wieczorem mam nadzieję pojawi się post, ale to nic pewnego. możliwe, że na noc pójdę do Eweliny, jeśli moi rodzice się zgodzą.
odnosząc się do początku... czemu napisałam, że te dwa dni były dość "dziwne"? mianowicie wczoraj koło 14 do mojego brata przyszedł kolega, siedział całą resztę dnia i pod koniec spytał się "Hubert, mogę u Ciebie spać?" WTF?! XDD Chłopak pierwszy raz do nas przychodzi, nic nic.. a tu buuuuuuuuuuum! no nic, mama się zgodziła, został. po 10 poszli razem na trening, patrzymy.. Hubert wraca razem z nim -.- jest za dwadzieścia czwarta, a on nadal tu jest, no serio? ogh, jakoś to mi nie sprzyja.
mam nadzieję, że niedługo sobie pójdzie XD miła ja, wiem.
A Wam jak mijają ferie? :>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz