czwartek, 20 lutego 2014

#185 nic nowego, nic ciekawego..

znów jestem po kilku dniowej przerwie, ale tym razem Was o tym uprzedziłam. 
szkoła trwa, życie leci.. nie dzieje się nic ciekawego. oprócz dnia dzisiejszego..
ale o tym nie mam najmniejszej chęci się tu chwalić..  po tej wiadomości przeszło mi tysiąc myśli przez głowę, jednak znalazła się tam nadzieja. wiem, że muszę wierzyć w to, że będzie dobrze. musi, nie wyobrażam sobie, że będzie inaczej. nie może, po prostu nie może.. 
sama nie wiem o czym mam tu pisać. nie mam czasu na robienie ulubieńców, na nic.. 
chcę coś komuś powiedzieć, wie jedna osoba. nie wiem czy komuś jeszcze powiem, samo mówienie o tym sprawia tak ogromny ból. 
osz, no..
 jutro trochę luźniejszy dzień jeśli chodzi o szkołę, jakiś plus jutrzejszego dnia jest (y)
idę na 9, mam 4 lekcje, w tym jedna wolna. wychodzi, że trzy jako takie lekcje.
przeżyję.
męczę się tą szkołą, ech.. posrało do końca ich wszystkich. tyle nauki, że aż za..
 nie wiem co jeszcze, jeśli ktoś z Was miałby jakąś propozycję co do kolejnego postu to byłabym bardzo wdzięczna :) 

1 komentarz: