Dzisiejszy dzień był udany. Spędzony z kilkoma osóbkami. Wstałam już przed 8, wyszłam z psem. Ogarnęłam mieszkanie, znowu. Posiedziałam, miałam ogarnąć chemię i angielski, ale już nie chciałam nikomu truć głowy. Tak więc zeszyty i książki dalej czekają na biurku. Potem o 14 poszłam do galerii, spotkałam się z Marcią, Pacią i Ewelinką. Poznałam ją i jest fajna :)) Pochodziłyśmy, pośmiałyśmy się, przyszła Ewel. Kupiłyśmy dwie czekolady i chipsy i poszłyśmy do Eweliny. Grałyśmy z Jarkiem w Monopol, i o 17 poszłam do domu. Dzisiejszy wieczór też nudnie się nie zapowiada. Idę na noc do Eweli :> Pooglądamy, pogramy, będzie okej, tak myślę.
A ogólnie to dużo się dzieje w związku z pewną parą, co chwila coś innego, coś złego lub dobrego. Nie wiem co o tym myśleć, choć w tej chwili się cieszę, bo wiem, że oboje się kochają, mm.
Pięć dni ferii za mną. Strasznie szybko to leci, nie chcę wracać do szkoły. Tak, wiem, że jeszcze ponad tydzień wolnego, ale jednak.. Niech te ferie trwają wieczność!
Albo jeszcze dłużej...
pary nie ma Domi. nie ma niczego. :)))))
OdpowiedzUsuń