Dodaję drugi post, ponieważ nie chciałam mieszać postu urodzinowego z takim zwykłym.
Wczoraj nic nadzwyczajnego się nie działo.
Koło 10 byłam w domu.
Do godziny 13 ogarniałam dom, siedziałam na kompie, etc.
Po 13 pojechałam z Eweliną na Kurnos.
Posiedzieliśmy w szopie z Martą, Wiolą, Patrykiem i Tomkiem :3
Było fajnie, pośmialiśmy się, przyjemnie :)
Koło 18 byłam w domu. Poszłam z mamą do galerii.
Kupiłyśmy dwa zeszyty dla mnie, zakupy do domu i byłyśmy w KFC :)
Pośmiałyśmy się.
W domu byłyśmy koło 21.
Z psem na dwór i odrabiałam lekcję.
Więc tak, nic nadzwyczajnego, ale miło spędzony dzień :3
Dziś o 16 idę na jakiś festyn czy coś koło kościoła z Natalią i Olą :*
Jak będę miała dziś siłę to napiszę o tym jeszcze, a jak nie to jutro:)
A Wy jak spędziliście weekend?
Szybko minęło, nie? :D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz