piątek, 5 lipca 2013

#76 Cokolwiek.

Dodaję post o niczym.
Na życzenie Agaty, więc proszę. Nie wiem co pisać, nie wiem nic.
Zdenerwowałam się na tego cudownego, Pana dyrektora. Ach, te pieprzone zasady.
Bluzgam, haha.
Nie, naprawdę. Wolałam tamtego dyrektora, wolałam wszystko, to co było kiedyś, nie to co jest teraz.
Sokolniki - niby sanatorium, ale czy ktoś to tak traktuje? Wątpie.
W pewnym sensie jest to miejsce spotkań, panuje wspaniała atmosfera, są wspaniali ludzie.
Coś jak kolonie, ale lecznicze. Bez wyjazdów, zwiedzania. Ale i tak jest pięknie + za darmo.
Wszystko super, świetnie, pięknie, ale co z tego?
Jak nawet nie wiadomo czy nas przyjmą. 
Tak, bosko, nie ma co. 
Ja już sobie i Agacie obiecałam, że jeśli, którąś z nas nie przyjmą, to prawy sierpowy jak nic + but w krocze od Agaty :D 
Damy im radę, miejmy nadzieję, że nas przyjmą, tak, miejmy.
Trzymajcie za nas kciuki! :*

1 komentarz:

  1. przyjmą, przyjmą i będzie zajebiście! +ZMIEŃ TO SRACZKOWATE TŁO.

    OdpowiedzUsuń