Cześć ;) Dzisiaj razem z Ewel pojechałyśmy do Łodzi na targi zwierząt. Wygrałam podwójne bilety, więc czemu nie? Było cudownie. W końcu spędziłyśmy cały dzień razem, tak! Co mnie zawiodło? Brak Agaty, możliwości spotkania się z nią, szkoda, bardzo... Niestety, trudno. Wracając. Targi rozpoczęły się o 10, weszłyśmy, zapoznałyśmy się z otoczeniem, stoiskami i zwierzętami. Wzięłyśmy udział w głosowaniu, z nadzieja, że coś wygramy. Trzeba było wpisać imię i nazwisko oraz numer akwarium, które nam się najbardziej podobało. No to ciach. Bierzemy długopis, kartkę i piszemy. Na jednej Dominika Mikołajczyk, na drugiej Ewelina Kwiatkowska. I wrzucamy. No i pod koniec były wyniki. Z niecierpliwością czekałyśmy, oczywiście z nadzieja, że może coś wygramy. Czekamy. Co pio okazało... Na kartkach trzeba było wpisać imię i nazwisko właściciela akwarium i jego numer.... A my swoje nazwisko, super. Hahahahahaha, myślałam, że pękne ze śmiechu. No dobra, po zagłosowaniu na "siebie" ruszyłyśmy na zakupy. Psu kupiłam cygaro XDDD, jakieś ciastka i dostałam jakieś przysmaki w prezencie. :) A kotu, karme, mysz (taką do zabawy, nie żywą). A najlepsze było to, że dla kotów były darmowe próbki jedzenia. Oczywiście jak to ja. Podchodziłam do tego stoiska co chwilę i brałam te darmowe próbki, garściami. Mój kot ma ich 1488965278932 w domu. Zapas na cały rok i to za darmo ^^ Oczywiście, milion słit foci, hahahahahaha, rutyna. Macie tu kilka:
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz