Cześć :)
Dzisiaj byłam na zawodach. Mieliśmy jechać do Szczercowa, ale w ostatniej chwili odwołali i poszliśmy do PG4. Nie lubię tam biegać, nie lubię tej bieżni. I jeszcze tak gorąco, jezu... Lekko się spaliłam. XD Biegłam na 300 m, czas: 57:43 s. Słabo, jestem na siebie zła. Wiem, że mogłam pobiec lepiej, trudno. Następnym razem.
Po zawodach szybko do domu, i na miasto z mamą. Do sklepu, etc. Kupiłam sobie krótkie spodenki, lody (takie do jedzenia, żeby nie było... :D), blok notatnikowy, te sprawy.
Jestem zmęczona, bardzo. Gorąco, słabo, jej.... CUDOWNIE.
DO NASTĘPNEGO! :D
Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.
OdpowiedzUsuń