Od wczoraj mam okropny ból głowy.
Jestem osłabiona, czuję się jakbym zaraz miała zejść...
Dziwne, nikomu nie polecam.
Gorączka (Y)
Kolejna tragedia, świetnie.
Nie wiem co o tym myśleć.
W pewnym stopniu się boję, nie wiem dlaczego..
To wszystko mnie przeraża, nie mam sił.
Do życia, do wszystkiego.
I jak to można powiedzieć: "Z dnia na dzień jest lepiej",
to ja powiem: "Z dnia na dzień jest gorzej".
Jutro do lekarza, nareszcie.
Nie wytrzymam dłużej z tym bólem.
Przegapię sprawdzian z gegry, smutek :c
Jutro nasz spóźniony dzień nauczyciela, ale jest.
Wszystko gotowe, jutro tylko o 7 rano odebrać bukiet i gitara.
*duma* :D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz