Wczoraj plany się lekko zmieniły, na noc przyszła Ewelina.
Było okej.
Dziś o 11 na meczu, przegrali, znów.
Potem domek, sklep, teraz lekcje.
Jutro Natalia z Martą do mnie przychodzą, robić jakiś plakat na dzień nauczyciela.
Spoczko.
A co potem? To się okażę.
Poniedziałek - muszę iść do szkoły, ze względu, że jestem w samorządzie (Y)
Super.
Popołudniu z Eweliną do kwiaciarni zamówić kwiaty.
Co jeszcze?
Robię lekcje. Główkuję nad polskim ;/
Piszę z Pauliną, nie mam na nic sił.
Jestem zmęczona, słaba, źle się czuję.
Bosko, eh..
Nie mam o czym pisać, nie dajecie propozycji.
Ja osobiście pomysłów nie mam.
Czekam na Wasze propozycje!
Cześć :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz