Wakacje, oficjalnie uważam, za rozpoczęte.
*brawa*
__________________________________________________________________
O 10 zakończenie, po 11 już w domku. Obyło się bez emocji, i dobrze.
Cieszę się, że koniec tego roku szkolnego, że chociaż przez te dwa miesiące nie zobaczę tych obrzydłych buzi. Och, raj..
Teraz tylko modlę się, aby Soko wypaliły. Aby Agata przyjechała, tylko tego chcę, tak, tylko tego..
Dajcie mi siłę, wiarę i nadzieję, aby tak było, proszę!
WIERZĘ, ŻE SIĘ UDA. TY TEŻ MASZ W TO WIERZYĆ!
Nudzę się, chciałam iść na ognisko, ale nie..
ogh.
Ciekawe czy uda mi się sprzedać książki, nie wiele ich jest, ale kilka.. Mam nadzieję, jakiś grosz wpadnie.
Jak na razie nie odczuwam tego wakacyjnego zapału, planów z nim związanych.
Myślę, że to przez pogodę..
Jeszcze nie mam ciepłej wody, really?
:<
Do 8 lipca, kurna. Grzej sobie 6 garnków na jedno kąpanie, nie no, bosko. Nie ma co.
Ciekawe czy do tego ósmego lipca się wyrobią, całe osiedle rozkopane, a widok z okna? Powalający.. Drzewa pościnane, rowy w ulicach, w parkingach, w chodnikach, bosko!
Ach..
_______________________________________________________________________

"Jak na razie nie odczuwam tego wakacyjnego zapału, planów z nim związanych." BABO NIE CZUJESZ ŻE ZA NIECAŁY MIESIĄC [NAJPRAWDOPODOBNIEJ] JESTEŚMY W SOKO?!
OdpowiedzUsuńNo właśnie nie..
Usuń