wtorek, 19 marca 2013

#20 Temat: Przyjaźń!

Cześć. Dzisiejszy temat to przyjaźń. Najróżniejsza, damsko-męska, pomiędzy rodzicem, a dzieckiem no i przyjaźń między kilkoma osobami. Okej, zacznijmy. Spytałam dwie osoby, co o tym sądzą:

Zdaniem Agaty:
1) Przyjaźń damsko-męska: 
"co do przyjaźni damsko-męskiej, wierzę w nią, ale ZAWSZE jedna strona się zakocha."
2) Przyjaźń, pomiędzy rodzicem, a dzieckiem:
"Między rodzicem, a dzieckiem, nie zawsze istnieją. Ja ................... (i tu pozwolicie, że nie napiszę tego co Agata mnie, osobistość).
3) Przyjaźń między kilkoma osobami:
"Byłam w takiej przyjaźni, było super, wspólne wypady etc, ale co z tego, gdy zaczęło się gim, każda poszła w inną stronę i nie ma nic? dupa. Taka przyjaźń jest świetna, jeśli jest prawdziwa."

Zdaniem Justyny:
1) Przyjaźń damsko-męska:
"W przyjaźń damsko-męską wierzę, moim zdaniem istnieje taka przyjaźń"
2) Przyjaźń między rodzicem, a dzieckiem:
"No to jest coś takiego, że dziecko mówi wszystko swojemu rodzicowi".
3) Przyjaźń między kilkoma osobami:
"Ta przyjaźń jest realna, moim zdaniem jest to mądre, bo ufacie sobie wszyscy."

No i w końcu moje zdanie:
1) Przyjaźń damsko-męska:
W 100% taka przyjaźń istnieje. I moim zdaniem nie musi się ona przerodzić w miłość. Sama przyjaźnię się z Mikołajem i Filipem i na pewno jest to tylko przyjaźń. Ale nie mówię, że nie jest tak jak sądzi Agata, że znajdzie się taka para przyjaciół, która prędzej czy później zostanie parą w związku. Okej, idźmy dalej.
2) Przyjaźń, pomiędzy rodzicem, a dzieckiem:
No to tu jest tak, że ta przyjaźń powinna działać w obie strony. Jeśli my mamy mówić wszystko rodzicom to oni nam też powinni. Jeśli już przyjaźnimy się, np. z mamą. Mówimy jej wszystko, lub prawie wszystko. To czemu ona nie mówi nam wszystkiego? To właśnie jest problem. Więc moim zdaniem taka przyjaźń jest, fakt. Ale na pewno ta przyjaźń do najszczerszych nie należy.
3) Przyjaźń między kilkoma osobami: 
Oooo i to jest trafne! Według mnie to jest w 100% najlepsza przyjaźń. Jeśli jest ona szczera, trwała i wierna. To jest to najlepsze co może być. To zaufanie, wspólna pomoc, wspieranie się. Daje tyle szczęścia, że nie idzie tego pojąć. Ale jeśli ta przyjaźń się rozwala, lub już rozwaliła. To ból po niej jest nie do zniesienia. Wtedy przypominasz sobie każdą wspólnie spędzoną chwilę z tymi osobami, łzy same lecą. Chodź próbujesz zapomnieć to na nic. Ja obecnie przyjaźnie się z Mikołajem, Filipem, Eweliną, Agatą i mamą. Jestem z tego szczęśliwa, jak najbardziej.




Okej, myślę, że na dziś starczy, do jutra!
PS: Życzę wszystkim czytelnikom wspaniałych przyjaciół! :)


2 komentarze: